Nietypowa droga Emmy Raducanu. Steve Johnson mówi o karierze budowanej od tyłu

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
12 lutego 2026 15:53
Nietypowa droga Emmy Raducanu. Steve Johnson mówi o karierze budowanej od tyłu
Źródło: tennis365.com

Emma Raducanu dotarła do finału turnieju WTA 250 w Klużu, gdzie uległa Soranie Cirstei 0:6, 2:6. Mimo dotkliwej porażki Brytyjka zanotowała awans na 25. miejsce w światowym rankingu.

Były tenisista Steve Johnson uważa, że 23-letnia zawodniczka buduje swoją karierę od tyłu, co nazwał sytuacją wręcz szaloną. Raducanu najpierw wygrała wielkoszlemowy US Open w 2021 roku, a dopiero teraz, po blisko czterech i pół roku przerwy, wystąpiła w swoim drugim finale w cyklu WTA. Johnson podkreśla, że Brytyjka najpierw odniosła największy możliwy sukces, a dopiero później zaczęła odczuwać bóle wzrostowe i trudności związane z regularną grą na najwyższym poziomie, co jest rzadko spotykanym zjawiskiem w zawodowym tenisie.

John Isner również zwrócił uwagę na nietypowy przebieg kariery Raducanu, zauważając brak podobnych przypadków w historii dyscypliny. Od sensacyjnego triumfu w Nowym Jorku, gdzie Brytyjka przeszła przez kwalifikacje i nie straciła nawet seta w dziesięciu meczach, minęło mnóstwo czasu wypełnionego walką z kontuzjami i problemami z adaptacją do touru. Isner zaznaczył, że tak długa przerwa między pierwszym a drugim finałem jest zaskakująca dla zawodniczki o takim potencjale, która wciąż szuka stabilizacji formy po spektakularnym debiucie.

Powrót do rywalizacji po turnieju w Rumunii okazał się dla tenisistki wyjątkowo bolesny. Zaledwie dwa dni po finale w Klużu Raducanu musiała skreczować w trzecim secie meczu przeciwko Camili Osorio podczas Qatar Open. Na korcie mierzono jej ciśnienie krwi, co potwierdziło fatalną dyspozycję fizyczną w tym spotkaniu. Teraz Brytyjka planuje start w Dubai Tennis Championships, gdzie przed rokiem pokonała Marię Sakkari. Kibice zastanawiają się, czy jej organizm wytrzyma trudy kolejnego turnieju po tak intensywnym i wyczerpującym tygodniu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!