Mirra Andreeva wyrasta na nową dominatorkę kobiecego tenisa po triumfie w finale French Open 2026. 19-letnia Rosjanka pokonała Maję Chwalińską 6:3, 6:2, zdobywając swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze. Dzięki wygranej w Paryżu tenisistka zainkasowała 2000 punktów i objęła prowadzenie w rankingu Race to Riyadh, spychając dotychczasową liderkę na dalszy plan.
Maja Chwalińska jest największą sensacją ostatnich tygodni, notując spektakularny awans o 117 pozycji. Polska tenisistka zajmuje obecnie 14. miejsce w zestawieniu rocznym, co jest efektem jej niespodziewanego marszu aż do finału na kortach Rolanda Garrosa. Turniej w stolicy Francji okazał się brutalny dla największych nazwisk, ponieważ Iga Świątek, Elena Rybakina oraz Coco Gauff pożegnały się z rywalizacją jeszcze przed fazą ćwierćfinałową.
Przetasowania w walce o turniej mistrzyń
Sytuacja w czołówce rankingu Race to Riyadh uległa drastycznej zmianie po paryskich rozstrzygnięciach. Elena Rybakina spadła z pierwszego na trzecie miejsce po porażce w drugiej rundzie, a Aryna Sabalenka utrzymała drugą lokatę mimo przegranej w ćwierćfinale. Iga Świątek po odpadnięciu w 1/16 finału zajmuje obecnie 11. pozycję, co stawia ją pod presją w kontekście walki o udział w listopadowym turnieju finałowym w Arabii Saudyjskiej.
Do czołowej ósemki wskoczyła Marta Kostyuk, która dzięki półfinałowi w Paryżu awansowała na siódme miejsce. Tuż za nią plasuje się Karolina Muchova, zamykając strefę premiowaną bezpośrednim awansem do Rijadu. Walka o osiem biletów na King Saud University Indoor Arena wchodzi w decydującą fazę, a różnice punktowe między zawodniczkami z miejsc 9-15, gdzie znajduje się Chwalińska, dają nadzieję na kolejne zmiany.
