Jannik Sinner może już nie wrócić na kort w 2026 roku, choć na razie nie ma potwierdzonego terminu powrotu. Kłopoty z kolanem wykluczyły go z kolejnych turniejów, a w najbliższych dniach tenisista i jego sztab mają zdecydować o dalszych krokach.
Sinner nie gra od lipca, kiedy po raz drugi z rzędu zdobył tytuł na Wimbledonie. Opuścił US Open, a następnie zrezygnował z występu w China Open, choć włoskie doniesienia sugerowały, że jest gotowy do gry w Pekinie. „Moje kolano nie jest w takim stanie, jakiego bym sobie życzył. Zrobię wszystko, by jak najszybciej wrócić na kort” – powiedział, potwierdzając, że nie wystąpi w turnieju.
Powrót zależy od stanu kolana
Słowa Włocha nie rozwiały wątpliwości co do jego dalszych startów. Pojawiają się zarówno informacje o pomyślnych rokowaniach, jak i doniesienia, że wciąż nie wiadomo, kiedy lider rankingu wróci do rywalizacji. Źródło przekazało serwisowi Tennis365, że nie ustalono konkretnej daty. Sinner dodał, że najbardziej będzie mu brakowało pekińskiej atmosfery i tamtejszych kibiców, wspominając wcześniejsze występy: „Wkrótce znów zobaczymy się na korcie”.
Najbliższym dużym sprawdzianem może być Shanghai Masters, ale turniej może ruszyć zbyt wcześnie, by Sinner zdążył wrócić. W takim wypadku szans na grę szukałby podczas europejskiej halowej części sezonu. Jeszcze w tym miesiącu ma wystąpić w lukratywnym Six Kings Slam w Arabii Saudyjskiej, a następnie w turniejach Vienna Open i Paris Masters.
W kalendarzu Sinnera znajduje się też występ w Turynie, gdzie na początku listopada ma zagrać przed włoską publicznością w ATP Finals. Wszystkie te starty pozostają jednak niepewne. Wśród możliwych scenariuszy jest operacja kolana, choć ma być traktowana jako ostateczność, bo mogłaby wydłużyć rekonwalescencję. Tenisista i jego sztab mają rozważyć dalsze kroki w najbliższych dniach.
Powrót ma znaczenie także dla walki o pozycję lidera rankingu. W najbliższych tygodniach Sinner może powalczyć o około 10 mln dolarów w nagrodach, tymczasem Alexander Zverev zbliża się do pierwszego miejsca na koniec roku. Niemiec zdobywa punkty w turnieju ATP 500 w Pekinie, więc jeśli Sinner opuści Shanghai Masters, może mocno stracić do rywala. Włoch będzie chciał uniknąć sytuacji, w której problem z kolanem wpłynie na jego grę w 2027 roku. Priorytetem może być dla niego jak najlepsza forma na Australian Open. Sinner to pięciokrotny mistrz turniejów wielkoszlemowych.
