Według doniesień FootballScout, negocjacje między Lechem Poznań a Celtikiem Glasgow w sprawie wykupu Luisa Palmy zakończyły się fiaskiem — szkocki klub odrzucił wszystkie propozycje Kolejorza i postawił twarde ultimatum, które mistrzowie Polski nie są w stanie spełnić.
Luis Palma spędził w Poznaniu sezon, który trudno uznać za nieudany — 47 oficjalnych meczów, 12 bramek i 10 asyst złożyły się na jeden z kluczowych wkładów w zdobycie przez Lecha mistrzostwa Polski. Mimo to 26-letni skrzydłowy, wypożyczony z Celtiku Glasgow, niemal na pewno nie zostanie na dłużej.
Umowa wypożyczenia zawierała opcję wykupu opiewającą na 4 miliony euro — kwotę, która byłaby rekordem w historii transferów Kolejorza. Lech próbował wynegocjować korzystniejsze warunki, oferując szkockiemu klubowi atrakcyjne bonusy zamiast pełnej sumy. Celtic odrzucił każdą z przedstawionych propozycji i postawił sprawę jednoznacznie: albo Poznań płaci zapisaną w kontrakcie kwotę — wycenianą w niektórych doniesieniach na ok. 4,5 mln euro — albo Palma wraca do Glasgow.
Jak informuje FootballScout, rozmowy zostały już definitywnie zamknięte. Na tym nie koniec, bo mówi się, że szkocki klub poinformował Lecha, że w grze jest inna, wyższa oferta od konkurencyjnego klubu (prawdopodobnie chodzi o Sevillę, o czym pisaliśmy wczoraj na łamach Sport1.pl), co skutecznie kończy jakikolwiek margines na dalsze przetargi.
W przestrzeni medialnej pojawiały się jeszcze niedawno informacje, że zawodnik jest wstępnie dogadany z władzami Lecha. Sam piłkarz zdementował to jednak w rozmowie ze stacją Canal Plus Sport, co stawiało coraz więcej znaków zapytania w całej sprawie. Teraz wszystko wskazuje na to, iż sprawa kończy się brakiem happy endu dla Lecha.
❗Luis Palma nie zostanie w Lechu Poznań. Kluby nie osiągnęły porozumienia w sprawie transferu🫡
— FootballScout (@bakoskaut) June 2, 2026

