Newcastle United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Richarda Riosa, 26-letniego pomocnika Benfiki. Jak donoszą media, klub z St. James' Park może wrócić do negocjacji jeszcze przed zamknięciem letniego okna transferowego, mimo że zawodnik trafił do Lizbony zaledwie kilka tygodni temu.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ reprezentant Kolumbii zaimponował sztabowi szkoleniowemu swoją postawą po powrocie z mistrzostw świata. Zamiast udać się na długi urlop, Rios trenował pod okiem specjalistów w Miami oraz na Majorce, co pozwoliło mu wrócić do klubu w szczytowej formie fizycznej. Marco Silva jest pod ogromnym wrażeniem intensywności oraz atletyzmu piłkarza, który coraz mocniej puka do wyjściowej jedenastki portugalskiego giganta po obiecującym występie przeciwko St. Gallen w eliminacjach Ligi Europy.
Walka o podpis pomocnika nabiera tempa
Newcastle nie jest osamotnione w swoich staraniach, gdyż poczynania zawodnika uważnie śledzi również Napoli. Benfica znajduje się jednak w komfortowej sytuacji, ponieważ wykupiła pomocnika z Palmeiras za 27 milionów euro i nie czuje żadnej presji na szybką sprzedaż. Choć zainteresowanie ze strony takich marek jak Everton, Fulham czy Manchester United pojawiało się na różnych etapach lata, żadna z tych drużyn nie zdecydowała się dotychczas na złożenie oficjalnej oferty na biurko władz klubu z Lizbony.
Dla Newcastle kluczowe będą najbliższe tygodnie. Jeśli Rios wywalczy sobie stałe miejsce w składzie Benfiki, negocjacje staną się znacznie trudniejsze, a cena za jego transfer może gwałtownie wzrosnąć. Profil piłkarza typu box-to-box, łączącego siłę fizyczną z nienaganną techniką, idealnie wpisuje się w potrzeby kadrowe Anglików, którzy po serii odejść wciąż szukają jakościowych wzmocnień do środkowej strefy boiska przed decydującą fazą sezonu.
