Dyrektor sportowy Barcelony, Deco, musiał publicznie wyjaśnić stanowisko klubu w sprawie zainteresowania Juliánem Álvarezem. Konflikt z Atlético Madryt zaognił się po tym, jak Argentyńczyk otwarcie przyznał, że chce opuścić Wanda Metropolitano, co wywołało falę oskarżeń pod adresem Dumy Katalonii.
Jak informuje Barca Universal, Atlético od dłuższego czasu podejrzewało, że to Barcelona stała za publiczną deklaracją napastnika o chęci odejścia. Podejrzenia te nasiliły się po Mistrzostwach Świata 2026, kiedy zawodnik otwarcie zakomunikował swoje zamiary. Władze Los Colchoneros były przekonane, że Katalończycy namówili piłkarza do takiego kroku, aby wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną. Deco stanowczo odrzucił te sugestie, podkreślając, że klub nigdy nie instruował Álvareza, by ten wywierał presję na obecnym pracodawcy. Według Fabrizio Romano, wypowiedź dyrektora była bezpośrednią reakcją na te oskarżenia, a nie ogólnym komunikatem dotyczącym planów transferowych zespołu.
Deco opisał działania Barcelony jako w pełni profesjonalne i oparte na szacunku do rywala z LaLiga. Przyznał jednocześnie, że Atlético od samego początku zajęło twarde stanowisko, informując, że Argentyńczyk nie jest na sprzedaż. „Barcelona nie kazała zawodnikowi publicznie wyrażać chęci odejścia z Atlético” – zapewnił Deco, starając się uciąć spekulacje o nieczystych zagrywkach. Mimo tych zapewnień, w Madrycie wciąż panuje nieufność, co znacząco pogorszyło relacje między obiema instytucjami. Cała sytuacja pozostaje patowa, dopóki sam zawodnik nie zdecyduje się ujawnić kulisów swoich decyzji.
Choć Barcelona zaprzecza manipulacjom, jej podziw dla talentu Álvareza pozostaje tajemnicą poliszynela. Fabrizio Romano zauważa, że komentarze Deco są kolejnym dowodem na to, jak bardzo klub pożądał tego napastnika, a sam piłkarz również był zainteresowany przenosinami. Obecnie transfer wydaje się jednak niemożliwy ze względu na kategoryczną odmowę sprzedaży ze strony Atlético. Interwencja Deco ma na celu raczej zażegnanie dyplomatycznego kryzysu niż wznowienie rozmów o przejściu zawodnika do stolicy Katalonii.
