Mohamed Salah opuszcza Liverpool jako wolny agent, a saga transferowa z jego udziałem wchodzi w decydującą fazę. Choć po odejściu Arne Slota pojawiły się spekulacje o możliwym zwrocie akcji, klub z Anfield podjął już nieodwołalne kroki w sprawie przyszłości Egipcjanina.
Relacje Salaha z Arne Slotem były napięte, co stało się jednym z głównych powodów decyzji o rozstaniu. Egipski bramkarz Ahmed El-Shenawy sugerował niedawno, że sytuacja może ulec zmianie, a obie strony mogą jeszcze wycofać się z planów o zakończeniu współpracy. Jednak dziennikarz Ben Jacobs potwierdził, że Liverpool nie ma najmniejszego zamiaru zmieniać zdania w kwestii doświadczonego napastnika. Klub jest zdeterminowany, aby zamknąć ten rozdział i skupić się na budowie nowej kadry pod wodzą Andoniego Iraoli.
Koniec pewnej ery na Anfield
Salah był wybitnym zawodnikiem Liverpoolu od momentu transferu z AS Roma za 39 milionów euro dziewięć lat temu. W tym czasie pomógł drużynie sięgnąć po mistrzostwo Premier League oraz puchar Ligi Mistrzów. Mimo statusu legendy, 33-letni piłkarz zmaga się z obniżką formy, co skłania władze klubu do poszukiwania młodszych następców. Wśród potencjalnych wzmocnień wymienia się takie nazwiska jak Yan Diomande, który miałby wnieść nową energię do formacji ofensywnej zespołu z Merseyside.
W minionym sezonie Liverpool wyglądał na zespół pozbawiony skuteczności w ataku, dlatego Andoni Iraola potrzebuje jakościowych wzmocnień na skrzydłach. Salah przyznał wcześniej w wywiadach, że nie żałuje decyzji o skróceniu kontraktu o rok, mimo że czuł, iż ktoś w klubie może go tam nie chcieć. Zastąpienie jednego z najlepszych graczy w historii Premier League będzie ogromnym wyzwaniem, ale Liverpool wierzy, że to idealny moment na odświeżenie składu i rozpoczęcie nowego etapu bez swojej największej gwiazdy.
