Alexandra Eala nie zamierza kończyć swojej przygody z turniejem w Rzymie mimo porażki w singlu z Eleną Rybakiną. Tenisistka w ostatniej chwili zdecydowała się na start w grze podwójnej. Jak potwierdzono, jej nową partnerką została Hailey Baptiste, z którą Eala nigdy wcześniej nie tworzyła duetu na korcie.
Decyzja o wspólnym występie zapadła tuż przed zamknięciem listy zgłoszeń, co czyni je jednymi z najbardziej nieoczywistych uczestniczek turnieju. Baptiste przyjeżdża do stolicy Włoch po znakomitym występie w Madrycie, gdzie wyeliminowała liderkę rankingu Arynę Sabalenkę. Obie zawodniczki traktują start w Rzymie jako kluczowe przygotowanie do nadchodzącego Roland Garros, szukając rytmu meczowego na mączce po odpadnięciu z rywalizacji singlowej na etapie 1/16 finału.
Ekstremalnie trudne losowanie w stolicy Włoch
Los nie był łaskawy dla nowo powstałego duetu, ponieważ już w pierwszej rundzie Eala i Baptiste zmierzą się z rozstawionymi z numerem drugim Kateriną Siniakovą i Taylor Townsend. Jeśli uda im się sprawić sensację, w kolejnej fazie mogą trafić na rumuńską parę Sorana Cirstea i Jaqueline Cristian. Cirstea jest obecnie w życiowej formie, co udowodniła w rzymskim singlu, odprawiając z kwitkiem Sabalenkę oraz Lindę Noskovą w drodze do ćwierćfinału.
Dla Alexandry Eali to kolejny prestiżowy partner w tym sezonie po występach z Ivą Jovic czy Zeynep Sonmez. W przeszłości tenisistka potrafiła już zaskakiwać w Rzymie, docierając do ćwierćfinału w parze z Coco Gauff w 2025 roku. Choć Eala i Baptiste grały przeciwko sobie w Indian Wells, gdzie górą była Amerykanka występująca wówczas z Jeleną Ostapenko, teraz łączą siły, by stać się czarnym koniem włoskich zawodów.
