Rafael Nadal wygrał Roland Garros 14 razy w ciągu 18 lat, co czyni go absolutnym królem mączki. Hiszpan pobił rekord Björna Borga o osiem trofeów, dominując w Paryżu niemal nieprzerwanie od 2005 roku. Teraz legenda tenisa zabrała głos w sprawie przyszłości tego wyniku.
Podczas promocji swojego nowego dokumentu dla platformy Netflix, Nadal rozmawiał ze Sky Sports Italia o szansach następców na poprawienie jego statystyk. Hiszpan zaznaczył, że skoro on sam zdołał tego dokonać, to scenariusz, w którym ktoś inny powtarza ten wyczyn, jest realny. Podkreślił jednak, że droga do celu wymaga nie tylko ogromnych umiejętności, ale przede wszystkim żelaznego zdrowia. Zawodnik musi grać na najwyższym poziomie przez 14 lat, unikając kontuzji w kluczowych momentach sezonu.
Alcaraz i Sinner przed niemal niemożliwym wyzwaniem
Obecnie najbliżej rekordu jest Carlos Alcaraz, który ma na koncie dwa tytuły French Open. Aby zrównać się z Nadalem, musiałby wygrywać w Paryżu co roku aż do 2039 roku, kiedy skończy 36 lat. Sytuacja Jannika Sinnera wygląda jeszcze trudniej, ponieważ Włoch wciąż czeka na swój pierwszy triumf na paryskich kortach. Przy optymistycznym założeniu seryjnych zwycięstw, Sinner mógłby dogonić Hiszpana dopiero w 2040 roku jako 38-latek, co wydaje się mało prawdopodobne.
Nadal pozostaje jedynym tenisistą, który wygrał pięć tytułów z rzędu w Roland Garros w latach 2010-2014. Choć Adriano Panatta twierdzi, że pobicie 14 triumfów jest niemożliwe, sam zainteresowany zostawia furtkę otwartą. Hiszpan przypomina, że kluczem jest utrzymanie formy przez dwa konkretne tygodnie w roku przez ponad dekadę. Czas pokaże, czy nowa generacja graczy sprosta wymaganiom fizycznym, które pozwoliły Nadalowi zdominować turniej w Paryżu na tak długi czas.
