Rafael Nadal publicznie zakwestionował opinię Patricka Mouratoglou dotyczącą formy Novaka Djokovicia. Hiszpan uznał analizę francuskiego trenera za całkowicie błędną i pozbawioną sensu w obecnym kontekście historycznym.
Spór wybuchł po półfinale Australian Open, w którym 38-letni Djokovic pokonał Jannika Sinnera w pięciu setach. Mouratoglou stwierdził w mediach społecznościowych, że Serb nie jest lepszym tenisistą od Włocha, a jedynie największym wojownikiem w historii. Nadal początkowo zareagował na ten wpis wymownymi emoji, a później rozwinął swoją myśl podczas charytatywnego turnieju golfowego w Madrycie. Legenda tenisa nie gryzła się w język, broniąc klasy swojego wieloletniego rywala z kortów całego świata.
Zdaniem Nadala porównywanie Djokovicia do Alcaraza czy Sinnera nie ma sensu ze względu na różnicę wieku i etap kariery. Hiszpan użył obrazowego porównania do świata futbolu, zestawiając dzisiejszego Lionela Messiego z tym z czasów gry w Barcelonie. To samo odniósł do Cristiano Ronaldo i jego okresu w Realu Madryt. Podkreślił, że każdy zawodnik pisze własną historię, a obecność Novaka na szczycie po tylu latach w tourze to powód do radości dla całej dyscypliny.
22-krotny mistrz wielkoszlemowy zaznaczył, że tenis powinien cieszyć się z posiadania takich ambasadorów jak Alcaraz i Sinner. Carlos Alcaraz, który ostatecznie pokonał Djokovicia w finale Australian Open, jest według Nadala błogosławieństwem dla sportu. Młody Hiszpan reprezentuje kraj na najwyższym poziomie i wynosi tenis na niesamowity pułap. Nadal apeluje o docenianie wielkości wszystkich zawodników zamiast szukania kontrowersji tam, gdzie ich nie ma. Kariera każdego z nich ostatecznie pokaże, kto okazał się lepszy.
