David Moyes musi działać szybko, aby załatać dziurę na prawej obronie po odejściu Seamusa Colemana. Według zagranicznych doniesień, głównym celem transferowym Evertonu stał się Daniel Munoz, ale klub z Londynu nie zamierza oddawać go za bezcen.
Jak informuje Football Insider, Crystal Palace wyceniło swojego zawodnika na 25 milionów funtów. To znacząca kwota, biorąc pod uwagę, że piłkarz trafił na Selhurst Park w styczniu 2024 roku za zaledwie 6,8 miliona funtów. Everton szuka specjalisty na tę pozycję, ponieważ dotychczasowe rozwiązania z przesuwaniem do defensywy Jake’a O’Briena czy Jamesa Garnera nie są traktowane jako opcje docelowe. Munoz, który w barwach Palace świętował zdobycie Pucharu Anglii oraz Ligi Konferencji Europy, ma być odpowiedzią na problemy kadrowe ekipy z Liverpoolu.
Everton rozważa różne scenariusze, a na liście życzeń znajdują się także Hector Fort z Barcelony oraz Alistair Johnston z Celticu. Jednak to kandydatura Munoza wydaje się nabierać realnych kształtów, mimo że w Londynie rzadko występował jako klasyczny prawy obrońca. Statystyki z połowy sierpnia pokazują jego duży wpływ na grę: średnio 2,77 odbioru oraz 1,01 wykreowanej szansy na mecz. Crystal Palace jest gotowe na sprzedaż, ponieważ zabezpieczyło już następców, sprowadzając Anana Khalailiego oraz Zaviera Gozo.
Decyzja należy teraz do władz z Goodison Park, które muszą ocenić, czy 30-letni zawodnik jest wart tak dużego wydatku. Munoz w trakcie swojej przygody z Crystal Palace rozegrał 108 spotkań, w których zdobył 11 bramek i zanotował 16 asyst. Jeśli Everton zdecyduje się wyłożyć żądane 25 milionów funtów, londyńczycy odnotują potężny zysk na zawodniku, który jeszcze niedawno grał w belgijskim Genk.
