Mykhailo Mudryk chce za wszelką cenę opuścić Chelsea w ostatnich dniach okienka transferowego, aby ratować swoją karierę. 25-letni skrzydłowy wrócił do gry po wygranej apelacji w sprawie zawieszenia za złamanie przepisów antydopingowych i teraz priorytetem jest dla niego regularna gra w pierwszym składzie.
Leeds United nie rezygnuje z pozyskania Ukraińca, mimo że Chelsea odrzuciła już dwie propozycje wypożyczenia. Ben Jacobs poinformował, że klub z Elland Road wciąż rozważa złożenie kolejnej oferty, licząc na determinację samego zawodnika. Mudryk jasno zadeklarował, że chce pozostać w Premier League, co daje Danielowi Farke nadzieję na sfinalizowanie transakcji. Obecnie piłkarz trenuje poza pierwszą drużyną „The Blues”, co tylko potęguje napięcie między stronami i chęć natychmiastowej zmiany otoczenia.
Największą przeszkodą pozostaje stanowisko władz z Londynu, które preferują przenosiny skrzydłowego do francuskiego Strasbourga. Oba kluby należą do tej samej grupy właścicielskiej, co ułatwiłoby formalności, jednak Mudryk odrzuca taką opcję. Według zagranicznych doniesień Leeds United musi wykonać ogromną pracę negocjacyjną, aby przekonać Chelsea do powrotu do rozmów po tym, jak negocjacje utknęły w martwym punkcie w zeszły weekend. Czasu jest mało, ponieważ okno transferowe zamyka się 1 września.
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Mudryk nie wystąpił w żadnym oficjalnym meczu od półtora roku. Leeds United jest gotowe zaoferować mu rolę lidera formacji ofensywnej, co przy zainteresowaniu innych klubów z angielskiej elity może okazać się decydującym argumentem. Football Insider podkreśla, że piłkarz jest zdesperowany, by grać co tydzień, a Daniel Farke widzi w nim idealne wzmocnienie skrzydeł. Jeśli Chelsea złagodzi swoje stanowisko w obliczu nacisków zawodnika, Leeds natychmiast przedstawi nową propozycję kontraktu.
