Jose Mourinho znalazł się w centrum ogromnego skandalu po meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Benficą a Realem Madryt. Portugalczyk został oskarżony o usprawiedliwianie rasistowskich zachowań po incydencie z udziałem Viniciusa Juniora oraz zawodnika Benfiki, Gianluki Prestianniego. Szkoleniowiec postanowił uciąć spekulacje, wydając oficjalne oświadczenie, w którym odcina się od wszelkich form uprzedzeń.
“I also tell you that if you prove that my player did not respect these principles that are mine and those of Benfica, this player's career with coach Mourinho https://t.co/H98QQSJ5K7
Doświadczony trener podkreślił, że potępia każdą formę dyskryminacji i poradził krytykom, aby zapoznali się z Powszechną Deklaracją Praw Człowieka. Mourinho zaznaczył, że jego postawa w tej sprawie jest niezmienna, a on sam chce pozostać niezależnym obserwatorem konfliktu, dopóki wszystkie fakty nie zostaną wyjaśnione przez odpowiednie organy.
Portugalczyk zapowiedział jednocześnie, że nie będzie pobłażliwy dla swoich podopiecznych. Jeśli śledztwo UEFA wykaże, że Gianluca Prestianni złamał zasady etyczne i dopuścił się znieważenia rywala, jego przyszłość w zespole prowadzonym przez Mourinho stanie pod znakiem zapytania. 'Jeśli udowodnicie, że mój piłkarz nie przestrzegał tych zasad, które są moje i Benfiki, kariera tego gracza u trenera Mourinho się kończy' – uciął krótko szkoleniowiec.
