Crystal Palace wyrasta na niespodziewanego lidera w wyścigu o podpis Lamine Camary, ale ich pierwsza oferta w wysokości 50 milionów euro została odrzucona przez AS Monako. Jak donosi TEAMtalk, sytuację natychmiast chcą wykorzystać Chelsea oraz Manchester United. Londyńczycy i Czerwone Diabły poważnie rozważają złożenie własnych propozycji za 22-letniego pomocnika, który stał się jednym z najbardziej pożądanych graczy w Europie.
Manchester United szuka wzmocnień, aby zapewnić Michaelowi Carrickowi odpowiednią rotację w obliczu walki na krajowych i europejskich boiskach. Mimo pozyskania Andreya Santosa i Youriego Tielemansa, klub wciąż potrzebuje wsparcia dla Kobbiego Mainoo. Camara, który w barwach Monako rozegrał 31 spotkań i przyczynił się do zdobycia siedmiu bramek, idealnie wpisuje się w profil zawodnika potrafiącego odbierać piłkę i skutecznie napędzać ataki. Jego wszechstronność oraz występy na Mistrzostwach Świata 2026 tylko potwierdziły ogromny potencjał.
Chelsea szuka następcy dla Enzo Fernandeza
Na Stamford Bridge sytuacja jest równie napięta ze względu na niepewną przyszłość Enzo Fernandeza. Chelsea wykonała już znaczną pracę nad transferem Senegalczyka, widząc w nim gracza zdolnego do błyskawicznej adaptacji w Premier League. Agresywny styl gry Camary, duża liczba odbiorów oraz umiejętność progresywnego prowadzenia piłki sprawiają, że The Blues postrzegają go jako idealne uzupełnienie środka pola. Crystal Palace musi teraz zdecydować, czy podbije stawkę, by nie stracić szansy na ten transfer.
Sam zawodnik jest gotowy na opuszczenie AS Monako jeszcze tego lata. Choć w poprzednim sezonie zmagał się z problemami z kostką, jego wartość rynkowa drastycznie wzrosła od czasu przenosin z Metz w 2024 roku. Teraz kluczowym czynnikiem w walce o podpis pomocnika mogą okazać się osobiste preferencje Senegalczyka, który ma przed sobą wybór między trzema klubami z angielskiej elity. Walka o podpis Camary wchodzi w decydującą fazę, a kwota transferu może znacznie przekroczyć początkowe 50 milionów euro.
