Przyszłość Dodiego Lukebakio w Lizbonie stanęła pod dużym znakiem zapytania, a walka o podpis 28-letniego skrzydłowego nabiera tempa na kilku frontach. Jak donoszą media, AS Monaco rozważa sprowadzenie reprezentanta Belgii, jednak to Beşiktaş obecnie dyktuje warunki w wyścigu o tego gracza. Turecki klub prowadzi zaawansowane negocjacje z Benfiką i jest skłonny zapłacić około 20 milionów euro, aby sfinalizować transakcję jeszcze w tym oknie transferowym. Turcy chcą wykorzystać fakt, że Lukebakio, mimo wysokich umiejętności, nie jest gwarantem gry w podstawowej jedenastce w Portugalii, co potwierdzają zaledwie dwa występy ligowe w obecnym sezonie.
Dodi Lukebakio
Benfica→Monaco
Belg trafił na Estádio da Luz we wrześniu 2025 roku za kwotę 20 milionów euro plus bonusy, podpisując kontrakt obowiązujący aż do 2030 roku. Choć w jego umowie widnieje klauzula odstępnego w wysokości 50 milionów euro, obecna sytuacja rynkowa i sportowa sprawia, że Benfica jest otwarta na rozmowy przy znacznie niższej kwocie. Monaco, prowadzone przez nowego trenera Filipe Luísa, bacznie obserwuje rozwój wydarzeń, szukając wzmocnień na prawym skrzydle. Oprócz ekipy z Księstwa i Beşiktaşu, w kontekście transferu wymienia się także Trabzonspor oraz angielskie Nottingham Forest, co zwiastuje gorącą końcówkę sierpnia.
Dla samego zawodnika, który ma na koncie 33 występy i 6 bramek w barwach narodowych, kluczowa będzie regularna gra, której w Lizbonie zaczyna brakować. Choć Beşiktaş wydaje się najbardziej zdeterminowany, wciąż nie jest jasne, czy sam Lukebakio wyrazi zgodę na przeprowadzkę do ligi tureckiej, czy też będzie czekał na konkretny ruch ze strony Monaco. Wartość rynkowa piłkarza szacowana jest obecnie na 15 milionów euro, jednak determinacja klubów znad Bosforu może wywindować ostateczną cenę do poziomu, który w pełni zadowoli włodarzy Benfiki.