Reprezentacja Polski poniosła dotkliwą porażkę 0:4 z Ukrainą w rundzie kwalifikacyjnej Billie Jean King Cup. Mimo gry przed własną publicznością w Gliwicach, biało-czerwone wystąpiły bez swoich największych gwiazd. Iga Świątek oraz Magdalena Fręch zrezygnowały z udziału w tym spotkaniu, co wywołało falę krytyki ze strony ekspertów i komentatorów.
Iga Świątek tłumaczyła swoją nieobecność potrzebą regeneracji i treningu przed sezonem na mączce. 24-letnia tenisistka spędziła ten czas w akademii Rafaela Nadala na Majorce, gdzie pracowała pod okiem nowego trenera Francisco Roiga. Zawodniczka podkreśliła w oświadczeniu, że ostatni okres był dla niej wymagający pod względem sportowym i osobistym, dlatego potrzebowała chwili spokoju na uporządkowanie spraw i spokojną pracę.
Ostra reakcja po klęsce w Gliwicach
Decyzja liderki nie spodobała się Dawidowi Olejniczakowi. Komentator Polsatu Sport zauważył, że Świątek pojawiła się w kadrze w listopadzie, gdy zespół mógł poradzić sobie bez niej, a zabrakło jej w kluczowym momencie. Ekspert zaznaczył, że Polska nie ma takiego zaplecza jak Stany Zjednoczone czy Czechy, by wygrywać bez swojej największej gwiazdy. W meczu z Ukrainą porażki odniosły Magda Linette, Katarzyna Kawa oraz deblistki Maja Chwalińska i Martyna Kubka.
Świątek skupia się teraz na turnieju w Stuttgarcie, gdzie rozpoczyna zmagania na kortach ziemnych. W drugiej rundzie miała potencjalnie zmierzyć się z Magdaleną Fręch, jednak jej rodaczka musiała wycofać się z zawodów z powodu kontuzji. Dla sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej występ w Niemczech jest pierwszym przystankiem w drodze do obrony pozycji na mączce, podczas gdy w kraju wciąż wybrzmiewają echa jej nieobecności w reprezentacji.
