PRES Grupa Deweloperska Toruń notuje finansowy boom po zdobyciu mistrzostwa Polski. Klub sprzedał cztery tysiące karnetów w zaledwie dwa miesiące, inkasując około 2,5 mln złotych. A to tylko pierwsza część wpływów, które mogą wywindować budżet na poziom dotąd nieosiągalny.
Rekordowa przedsprzedaż sprawiła, że działacze zdecydowali się wstrzymać dalszą sprzedaż abonamentów, by zachować pulę wejściówek na kolejne mecze PGE Ekstraligi i równomiernie rozłożyć przychody w trakcie sezonu.
2,5 mln zł z karnetów i perspektywa 7,5 mln z biletów
W ciągu dwóch miesięcy torunianie sprzedali około 4 tysięcy całorocznych karnetów. To wynik niemal dwukrotnie lepszy niż przed rokiem. Już w styczniu do klubowej kasy trafiło około 2,5 mln złotych, co stanowi solidny fundament pod sezon 2026.
Jeśli zainteresowanie kibiców utrzyma się na poziomie z końcówki poprzednich rozgrywek, wpływy z samych biletów mogą sięgnąć nawet 7,5 mln złotych. W Toruniu trwa prawdziwa moda na żużel, a mistrzowski tytuł wyraźnie napędził sprzedaż.
Dużą rolę odgrywają także sponsorzy. Klub rozprowadził około tysiąca karnetów VIP w ramach pakietów sponsorskich, a mimo podniesienia progu wejścia zainteresowanie reklamą przy meczach mistrzów Polski pozostaje rekordowe.
Grand Prix i ligowe premie podbiją budżet
Już wiadomo, że budżet za ubiegły rok przekroczył 30 mln złotych, a właściciel Przemysław Termiński nie musiał dopłacać do zamknięcia roku. W sezonie 2026 torunianie mogą jeszcze poprawić ten wynik.
Klub będzie gospodarzem rundy Grand Prix, co oznacza dodatkowe około 3 mln złotych wpływu do budżetu. To znacznie większe pieniądze niż przy organizacji finału Speedway of Nations.
Do tego dojdzie wypłata z PGE Ekstraligi na poziomie blisko 7 mln złotych oraz około 1,5 mln zł zamrożonych na koncie ligi na poczet kolejnych lat. Przy takich liczbach Toruń może finansowo zbliżyć się do Orlen Oil Motoru Lublin, który jeszcze niedawno miał budżet wyższy o około 5 mln złotych. Poza zasięgiem pozostaje na razie Betard Sparta Wrocław, która w 2024 roku operowała budżetem 36,7 mln zł i zanotowała ponad 7 mln zł zysku.
Co ważne, wydatki na pierwszą drużynę nie powinny gwałtownie wzrosnąć. Kontrakty z czterema kluczowymi zawodnikami obowiązują do końca 2027 roku, a roczne koszty zespołu wynoszą około 14–15 mln złotych.
W Toruniu trwa więc złoty okres. Jeśli frekwencja i zainteresowanie sponsorów utrzymają się na obecnym poziomie, mistrzowie Polski mogą nie tylko bronić tytułu, ale także wejść do ścisłej krajowej czołówki pod względem finansowym.
