AC Milan nie zamierza przywracać do składu zawodników, którzy zostali oficjalnie odsunięci od pierwszej drużyny. Klub z Mediolanu wysłał jasny sygnał: piłkarze nie zostali zgłoszeni do rozgrywek Serie A i jeśli nie znajdą nowych pracodawców w najbliższym czasie, spędzą jesień na trybunach.
Jak informuje La Gazzetta dello Sport, sytuacja dotyczy trzech graczy: Fikayo Tomoriego, Youssoufa Fofany oraz Santiego Gimeneza. Choć klub szuka rozwiązań, żaden z nich nie jest obecnie blisko transferu. Najbardziej skomplikowana wydaje się sytuacja Tomoriego. Obrońca zarabia 3,5 mln euro rocznie, a jego umowa wygasa za rok. Z tego powodu Milan wyklucza wypożyczenie – Anglik musiałby najpierw przedłużyć kontrakt, by taka formuła była możliwa. Wcześniej, w styczniu 2025 roku, zawodnik zablokował swoje przenosiny do Tottenhamu lub Juventusu, a obecne zainteresowanie ze strony Aston Villi nie przerodziło się w konkretną ofertę.
W przypadku Youssoufa Fofany sytuacja wygląda inaczej. Pomocnik wyceniany jest na 15-20 mln euro i budzi zainteresowanie klubów z Premier League, takich jak Nottingham Forest, Crystal Palace czy Brighton. Mimo to, na biurko działaczy Milanu nie wpłynęła jeszcze żadna oficjalna propozycja. Z kolei Santi Gimenez był blisko przenosin do Porto, jednak Włosi odrzucili ofertę wypożyczenia z opcją wykupu za 15 mln euro, domagając się lepszych warunków finansowych.
Ryzykowna gra mediolańskiego klubu
Decyzja o całkowitym odizolowaniu tych zawodników budzi spore kontrowersje, zwłaszcza że Milan nie dysponuje szeroką kadrą w obronie i ataku. Pozostawienie drogich w utrzymaniu graczy na trybunach do stycznia może odbić się na budżecie i atmosferze. Podczas gdy losy tej trójki są niepewne, klub jest blisko porozumienia w sprawie Rafaela Leao, który wybiera między ofertami z Aston Villi i Galatasaray.
