Rywalizacja o mistrzostwo Anglii wkracza w decydującą fazę. Po porażce z Manchesterem City, Mikel Arteta stara się tonować nastroje i mobilizować swój zespół do dalszej walki. Szkoleniowiec Kanonierów podkreślił, że sytuacja w tabeli wciąż pozostawia sprawę tytułu otwartą, mimo że inicjatywa leży teraz po stronie rywali.
„To teraz nowa Premier League. Oni mają mecz zaległy, a my mamy trzy punkty przewagi. Gra toczy się dalej” – stwierdził Arteta, cytowany przez Fabrizio Romano. Trener Arsenalu przyznał, że wynik ostatniego spotkania był rozczarowujący, zwłaszcza biorąc pod uwagę stworzone sytuacje, ale zaznaczył konieczność szybkiego zresetowania głów przed nadchodzącymi wyzwaniami.
Sytuacja Arsenalu skomplikowała się po domowej porażce, którą Arteta określił mianem „mocnego ciosu w twarz”. Klub z Londynu musi teraz liczyć na potknięcia Manchesteru City, jednocześnie nie pozwalając sobie na kolejne straty punktów w pozostałych do rozegrania meczach sezonu.
