Walka o mistrzostwo Anglii wchodzi w decydującą fazę, a oczy wszystkich kibiców zwrócone są na rywalizację Arsenalu z Manchesterem City. Mikel Arteta, pytany o to, czy będzie śledził poczynania najgroźniejszego rywala, nie zamierzał gryźć się w język. Hiszpan wprost przyznał, że obejrzy spotkanie City z Evertonem.
Będę oglądał mecz Evertonu z Manchesterem City, ponieważ kocham futbol – zadeklarował menedżer Arsenalu. Dla Artety oba kluby mają szczególne znaczenie. Hiszpan w przeszłości bronił barw Evertonu jako zawodnik, a swoją karierę trenerską rozpoczynał właśnie w sztabie szkoleniowym The Citizens u boku Pepa Guardioli.
Choć Arsenal skupia się przede wszystkim na własnym spotkaniu z Brighton, wynik starcia na Goodison Park może mieć kluczowe znaczenie dla układu tabeli Premier League. Arteta zaznaczył, że jego zespół musi być gotowy na wykorzystanie każdego potknięcia obrońców tytułu.
