Aryna Sabalenka może stanąć na drodze Mai Chwalińskiej już w 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Pekinie - China Open 2026! Do hitowego starcia Polki z byłą już liderką światowego rankingu tenisistek dojdzie, jeśli wcześniej obie zawodniczki pokonają dwie inne rywalki, co nie jest niestety takie pewne, bo 24-letnia reprezentantka Polski nie miała szczęścia w losowaniu i już w dwóch pierwszych występach czekają ją pojedynki z klasowymi przeciwniczkami. Rundę wcześniej tenisistka z Mińska może zmierzyć się z Magdaleną Fręch, która znalazła się w tej samej ćwiartce turniejowej drabinki, co Chwalińska.
WTA China Open 2026: Aryna Sabalenka na drodze Mai Chwalińskiej do ćwierćfinały turnieju w Pekinie
Maja Chwalińska, podobnie jak Iga Świątek, zmagania w China Open 2026 w Pekinie rozpocznie od drugiej rundy. W pierwszej rundzie 24-letnia Polka będzie miała tzw. wolny los z tytułu rozstawienia. W 1/32 finału rywalką Chwalińskiej będzie zwyciężczyni pojedynku pomiędzy Amerykanką Caty McNally i Ukrainką Dajaną Jastremską, więc już na tym etapie rywalizacji łatwo o zwycięstwo nie będzie. W ewentualnej 1/16 finału potencjalną rywalką Mai Chwalińskiej może być reprezentująca Austrię Anastasija Potapowa lub na przykład utalentowana Australijka Maya Joint.
Czytaj też: Trudna drabinka Igi Świątek w Pekinie!
Aryna Sabalenka będzie miała znacznie łatwiejszą przeprawę do 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Pekinie, bo na jej drodze staną zwyciężczyni potyczki pomiędzy Węgierką Anną Bondar i Meksykanką Renatą Zarazuą, a później 20-letnia Czeszka Nikola Bartunkova, Chorwatka Petra Marcinko lub... Magdalena Fręch. Sabalenka wygrała wszystkie dotychczasowe starcia z tymi zawodniczkami, a seta potrafiła jej urwać tylko Bartunkova.
Szczęście w nieszczęściu, że Maja Chwalińska na tak trudną drabinkę trafiła w momencie, kiedy jej forma rośnie, co mogliśmy zaobserwować podczas zawodów WTA 500 w Singapurze, gdzie 24-letnia Polka dotarła aż do półfinału, w którym wygrała nawet pierwszego seta, ale koniec końców musiała uznać wyższość Kanadyjki Leylah Fernandez, czyli późniejsze triumfatorki Singapore Tennis Open.

