Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Ezriego Konsy, 28-letniego środkowego obrońcy Aston Villi. Jak donoszą media, mistrzowie Anglii desperacko poszukują wzmocnień w linii defensywnej i są gotowi znacząco podnieść stawkę za reprezentanta Anglii.
Sytuacja kadrowa w Londynie staje się alarmująca. William Saliba zmaga się z długotrwałym urazem pleców, a Jurrien Timber wciąż nie odzyskał pełni sił po problemach z końcówki sezonu 2025/26. W kadrze Mikela Artety jedynym zdrowym, prawonożnym stoperem pozostaje Cristhian Mosquera, ponieważ Ben White jest łączony z odejściem z klubu. W tej rzeczywistości sprowadzenie Konsy, który od 2019 roku rozegrał dla Aston Villi 286 meczów i zdobył 12 bramek, stało się dla Kanonierów priorytetem transferowym.
Walka o miliony i twarde negocjacje z Aston Villą
Pierwsza propozycja Arsenalu opiewająca na 40 milionów funtów została natychmiast odrzucona przez władze klubu z Birmingham. Aston Villa wycenia swojego kluczowego defensora na 60 milionów funtów i nie zamierza schodzić z tej kwoty. Arsenal przygotowuje jednak nową ofertę, która wraz z bonusami ma przekroczyć barierę 50 milionów funtów. Czy to wystarczy, by przekonać włodarzy z Villa Park do sprzedaży zawodnika, który stał się filarem nie tylko klubu, ale i reprezentacji Anglii?
Mikel Arteta potrzebuje kogoś, kto nie tylko zastąpi Salibę, ale w przyszłości podejmie z nim realną walkę o miejsce w składzie na prawej stronie obrony. Konsa, który piłkarskie szlify zbierał w Charlton Athletic i Brentford, wydaje się idealnym kandydatem ze względu na swoją solidność i doświadczenie w Premier League. Aby jednak transakcja doszła do skutku, Arsenal musi zasypać 10-milionową przepaść dzielącą ich nową propozycję od sztywnej wyceny Aston Villi.
