Najnowsze doniesienia z Londynu wskazują na nagłe wyhamowanie rozmów w sprawie nowego kontraktu Micky'ego van de Vena. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że przedłużenie współpracy jest formalnością, Tottenham Hotspur zdecydował o odłożeniu negocjacji do zakończenia obecnego sezonu. Decyzja ta wynika z trudnej sytuacji sportowej klubu, który obecnie koncentruje wszystkie siły na walce o utrzymanie w Premier League. Źródła zbliżone do 24-letniego obrońcy sugerują, że sam zawodnik zaczął mieć wątpliwości co do dalszego kierunku rozwoju projektu na Tottenham Hotspur Stadium, mimo że jego głównym celem pozostaje pomoc drużynie w pozostaniu w elicie.
Micky van de Ven
Tottenham Hotspur→?
Wcześniejsze plany zarządu, reprezentowanego przez dyrektora generalnego Vinaia Venkateshama, zakładały znaczną podwyżkę dla Holendra. Według doniesień medialnych, klub był gotowy zaoferować mu zarobki na poziomie 200 tysięcy funtów tygodniowo, co zrównałoby go z kapitanem zespołu, Cristianem Romero. Obecnie Van de Ven inkasuje około 90 tysięcy funtów tygodniowo, a nowa umowa miała być nagrodą za jego kluczową rolę w defensywie i sposobem na odparcie zainteresowania ze strony europejskich gigantów. Wśród klubów monitorujących sytuację wymienia się Real Madryt, Bayern Monachium oraz Manchester United.
Mimo że obecny kontrakt środkowego obrońcy obowiązuje aż do 2029 roku, co teoretycznie daje Tottenhamowi komfortową pozycję negocjacyjną, brak porozumienia przed letnim oknem transferowym może otworzyć drogę do spekulacji. Wcześniej media, w tym The Athletic oraz dziennikarz Graeme Bailey, informowały o optymizmie obu stron i chęci szybkiego sfinalizowania rozmów, które trwały od lata 2025 roku. Obecnie jednak priorytety klubu uległy zmianie, a przyszłość jednego z najbardziej wartościowych zawodników w kadrze, wycenianego na 50 milionów euro, pozostaje sprawą otwartą do czasu wyjaśnienia ligowego bytu Spurs.