Michael Owen pochwalił Liverpool za sprzedaż Curtisa Jonesa do Interu Mediolan i rezygnację ze sprowadzenia bezpośredniego następcy. Były napastnik uważa, że klub powinien dać szansę wychowankom, zamiast sprowadzać zawodnika wyłącznie po to, by uzupełnić skład.
25-letni Jones przeszedł przez akademię Liverpoolu i od 2020 roku przebijał się do pierwszej drużyny. Nie zawsze miał pewne miejsce w podstawowym składzie, lecz dzięki wszechstronności grał na różnych pozycjach w środku pola. Tego lata przeniósł się do Interu Mediolan, a klub nie zakontraktował piłkarza o podobnym profilu. Zamiast tego Andoni Iraola zdecydował się rozwijać opcje dostępne wewnątrz zespołu.
Owen wskazuje na Nyoniego i McConnella
Większą rolę w pierwszym zespole otrzymał Trey Nyoni, a James McConnell pozostał w seniorskiej kadrze. Owen przekonuje, że Liverpool nie powinien blokować drogi młodym piłkarzom, sprowadzając rezerwowych wyłącznie po to, by utrzymać liczebność składu. „Myślę, że jest kilku dobrych młodych zawodników i warto ograniczyć kadrę, dając szansę wychowankom. Nie można blokować im drogi. Nie sądzę, by musieli sprowadzać rezerwowych. Jeśli mogą pozyskać kogoś, kto od razu wskoczy do pierwszego składu, świetnie, ale uważam, że młodzi zawodnicy, którzy przebijają się do zespołu, są wystarczająco dobrzy” — powiedział Owen. Jego stanowisko wpisuje się w wieloletnie stawianie przez Liverpool na młodzież, które leżało u podstaw niedawnych sukcesów ligowych klubu.
Postępy Nyoniego doceniono powołaniem do reprezentacji Anglii do lat 21. Pomocnik szybko się rozwijał, odkąd dostał większą szansę w seniorskiej piłce. McConnell daje Liverpoolowi kolejną opcję w środku pola, więc klub może sprawdzić obu zawodników, zanim zdecyduje o transferze. Owen uważa, że takie podejście może przynieść korzyści w trakcie sezonu, a Liverpool powinien wydawać duże pieniądze tylko wtedy, gdy dostępny będzie piłkarz rzeczywiście podnoszący poziom pierwszego zespołu.
Były napastnik zwrócił uwagę, że wzmocnienie składu zależy od dostępności odpowiedniego zawodnika. „Trudność dla każdego klubu polega na tym, że chce się go wzmocnić, ale trzeba, by na rynku pojawił się naprawdę dobry piłkarz” — dodał. „Bardziej martwiłbym się tym, ile chcecie wydać. Po prostu skupcie się na tym, by znów wszystko zaczęło funkcjonować jak należy i by zespół ponownie dobrze grał” — zaznaczył. Klub łączono z Alexem Scottem i Lamine’em Camarą przed styczniowym oknem transferowym, ale Owen chce, by najpierw oceniono możliwości Nyoniego i McConnella.
Odejście Jonesa zakończyło pewien etap dla zawodnika, który całą dotychczasową seniorską karierę spędził w Liverpoolu. Dla Owena szukanie zastępstwa na siłę nie miałoby sensu, z kolei zaufanie wychowankom może dać Nyoniemu i McConnellowi szansę na udowodnienie, że potrafią wypełnić powstałą lukę.
