Newcastle United bacznie obserwuje sytuację Eza Abde przed potencjalnym letnim transferem. Choć kontuzja kolana odniesiona tuż przed mistrzostwami świata wstrzymała negocjacje, klub z Premier League nie rezygnuje z pozyskania marokańskiego skrzydłowego.
Eddie Howe postawił sprawę jasno: sprowadzenie nowego lewoskrzydłowego jest priorytetem po tym, jak Anthony Gordon odszedł do Barcelony. Newcastle było już blisko zakontraktowania Victora Munoza, jednak Liverpool w ostatniej chwili przejął ten transfer, podpisując z zawodnikiem Osasuny sześcioletnią umowę. Ta sytuacja zmusiła władze klubu do powrotu do rozmów z Realem Betis w sprawie Abde, który przed urazem prezentował wybitną formę, notując aż 28 udziałów przy bramkach swojego zespołu.
Fatalne zderzenie na treningu i klauzula 60 milionów euro
Marzenia Abde o występie na mundialu legły w gruzach po pechowym zderzeniu z kolegą z reprezentacji, Chadim Riadem. Uraz więzadła pobocznego (MCL) wykluczył go z turnieju, ale lekarze przewidują, że zawodnik odzyska sprawność do lata. Real Betis zajmuje twarde stanowisko w negocjacjach i oczekuje aktywacji klauzuli odstępnego wynoszącej 60 milionów euro. Hiszpański klub nie zamierza rozważać ofert niższych niż 50 milionów euro, wiedząc, że Newcastle potrzebuje wzmocnień natychmiast.
Newcastle United zamierza podjąć konkretne kroki, gdy tylko otrzyma oficjalne raporty medyczne potwierdzające pełny powrót piłkarza do zdrowia. Klub jest gotowy zapłacić wysoką kwotę za Marokańczyka, który pomógł Realowi Betis wywalczyć awans do Ligi Mistrzów. Obecnie skauci i sztab medyczny angielskiego zespołu skupiają się na monitorowaniu rehabilitacji skrzydłowego, aby upewnić się, że kosztowna inwestycja nie okaże się zbyt ryzykowna po tak poważnym urazie kolana.
