Miał trafić do Barcelony, wybrał inny klub. Zaskakujący zwrot akcji w sprawie obrońcy

Jarosław ZającJarosław Zając
26 kwietnia 2026 11:13
Miał trafić do Barcelony, wybrał inny klub. Zaskakujący zwrot akcji w sprawie obrońcy
Źródło: football-espana.net

Marcos Senesi nie zamierza dłużej czekać na ruch ze strony Barcelony i jest blisko pozostania w Premier League. Obrońca Bournemouth, któremu po sezonie wygasa kontrakt, porozumiał się już z Tottenhamem w sprawie umowy. Jak donosi Sky Germany, Argentyńczyk wybrał Londyn, mimo że wcześniej jego wymarzonym kierunkiem był stadion Camp Nou.

Sytuacja uległa zmianie, ponieważ Barcelona skupiła wszystkie siły na pozyskaniu Alessandro Bastoniego z Interu Mediolan. Włoski stoper jest absolutnym faworytem Hansiego Flicka oraz Deco. Senesi zrozumiał, że spadł na dalszy plan w planach transferowych Katalończyków i zdecydował się zabezpieczyć swoją przyszłość. Jego porozumienie z Tottenhamem zawiera jednak jeden istotny warunek, który może jeszcze wszystko zniweczyć.

Specyficzny zapis w kontrakcie i alternatywy Barcelony

Umowa Senesiego z Tottenhamem zostanie anulowana, jeśli zespół Roberto De Zerbiego spadnie z Premier League. Obecnie Bournemouth ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową na cztery mecze przed końcem sezonu. Jeśli transfer do Londynu nie dojdzie do skutku, zawodnik rozważy przeprowadzkę do Włoch. Taki scenariusz wyklucza nie tylko Barcelonę, ale i Atletico Madryt, które również obserwowało sytuację argentyńskiego defensora w ostatnich miesiącach.

Barcelona przygotowała już plan awaryjny na wypadek, gdyby nie udało się sprowadzić kosztownego Bastoniego. Skoro Senesi nie jest już brany pod uwagę, nowym celem numer dwa został Jon Martin z Realu Sociedad. Przedstawiciele młodego obrońcy spotkali się już z Deco w ostatnich tygodniach. Klub z Katalonii kontynuuje prace nad wzmocnieniem defensywy, starając się dopasować cele transferowe do swoich możliwości finansowych.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!