Liam Rosenior wyrastał na głównego faworyta do przejęcia sterów w Crystal Palace po odejściu Olivera Glasnera. Jak donoszą media, 41-letni szkoleniowiec, który niedawno stracił pracę w Chelsea, podjął jednak zaskakującą decyzję o swojej przyszłości. Zamiast natychmiastowego powrotu na ławkę trenerską w Premier League, Anglik planuje teraz roczną przerwę od futbolu.
Decyzja Roseniora to potężny cios dla zarządu Crystal Palace, który widział w nim idealnego następcę dla odnoszącego sukcesy Glasnera. Austriacki taktyk zostawia po sobie ogromną lukę, po tym jak poprowadził zespół do triumfów w Pucharze Anglii oraz Tarczy Wspólnoty. Klub z południowego Londynu musi teraz błyskawicznie zmienić strategię i szukać alternatywnych rozwiązań na rynku trenerskim, biorąc pod uwagę między innymi Rubena Amorima.
Kryzys na ławkach trenerskich w Londynie
Sytuacja jest skomplikowana również w Chelsea, gdzie Rosenior pracował zaledwie kilka miesięcy mimo podpisania długoterminowego kontraktu. Jego zwolnienie uwypukliło brak stabilizacji w projekcie The Blues, którzy obecnie korzystają z usług tymczasowego trenera, Calluma McFarlane'a. Crystal Palace wciąż ma nadzieję, że zdoła przekonać Roseniora do zmiany zdania i rezygnacji z urlopu, oferując mu ambitny projekt i utalentowaną kadrę gotową do walki w Premier League.
Dla 41-latka praca na Selhurst Park byłaby szansą na odbudowanie reputacji po nieudanej przygodzie na Stamford Bridge i potwierdzenie klasy, którą pokazywał wcześniej w Ligue 1 w barwach RC Strasbourg. Jeśli jednak Rosenior pozostanie nieugięty w kwestii rocznego odpoczynku, Crystal Palace będzie zmuszone powierzyć swoją przyszłość komuś innemu. Wyzwanie jest ogromne, bo nowy menedżer przejmie drużynę regularnie występującą w europejskich pucharach.
