Jannik Sinner wyrasta na głównego faworyta do triumfu w tegorocznym Roland Garros. Pod nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza, który zmaga się z urazem nadgarstka, Włoch wydaje się niemal nie do zatrzymania. Mats Wilander uważa jednak, że istnieje konkretny plan, który może pozbawić lidera rankingu upragnionego tytułu na paryskich kortach.
Zdaniem Wilandera jedyną rzeczą, która może powstrzymać Sinnera, jest postawa pozostałych 127 zawodników w turniejowej drabince. Ekspert sugeruje, że gracze powinni dojść do pewnego rodzaju porozumienia. Nawet jeśli dany tenisista ma przegrać mecz z Włochem, musi zmusić go do maksymalnego wysiłku fizycznego. To właśnie w kondycji i regeneracji Wilander upatruje jedynej słabości zawodnika, który technicznie i taktycznie przewyższa obecnie resztę stawki.
Fizyczna pułapka na faworyta
Problemy fizyczne Sinnera były już widoczne w tym roku podczas Australian Open w starciu z Eliotem Spizzirrim oraz w półfinale turnieju w Rzymie przeciwko Daniiłowi Miedwiediewowi. Wilander podkreśla, że seria trzech lub czterech morderczych spotkań może uniemożliwić Włochowi regenerację. Kluczowe mogą okazać się mecze w pełnym słońcu lub nocne sesje, w których warunki gry stają się wolniejsze i bardziej wymagające dla organizmu.
Jako najgroźniejszych rywali zdolnych do zamęczenia Sinnera, Wilander wskazuje Caspra Ruuda oraz Daniiła Miedwiediewa. Norweg może wykorzystać swój potężny topspin w upalne dni, natomiast Miedwiediew jest niezwykle groźny podczas wieczornych meczów w Paryżu. Choć Sinner w przeszłości przegrywał w stolicy Francji z takimi zawodnikami jak Daniel Altmaier, Andrey Rublev czy Rafael Nadal, tym razem to jego wytrzymałość zostanie poddana najcięższej próbie.
