Mateusz Żukowski, 23-letni skrzydłowy Śląska Wrocław, znalazł się na celowniku niemieckiego klubu 1. FC Magdeburg. Po spadku wrocławian z Ekstraklasy przyszłość zawodnika stoi pod znakiem zapytania, a zainteresowanie jego usługami wykazuje nie tylko klub z 2. Bundesligi, ale również kilka polskich zespołów. Śląsk jest gotowy na sprzedaż swojego zawodnika, jednak stawia jasne warunki finansowe.

W skrócie:
- Magdeburg, piąty zespół 2. Bundesligi, wyraził zainteresowanie transferem Mateusza Żukowskiego
- Śląsk Wrocław oczekuje wyższej kwoty niż otrzymał za Piotra Samca-Talara
- O zawodnika walczą również polskie kluby: Motor Lublin, Wieczysta Kraków i Raków Częstochowa
Niemiecki kierunek dla Mateusza Żukowskiego
Jak donosi Kamil Bętkowski, Mateusz Żukowski może niebawem dołączyć do grona Polaków występujących za zachodnią granicą. 23-letni skrzydłowy Śląska Wrocław znalazł się na radarze 1. FC Magdeburg, który w minionym sezonie zajął piąte miejsce w 2. Bundeslidze. Niemiecka drużyna jest poważnie zainteresowana pozyskaniem polskiego zawodnika, który po spadku wrocławian do 1. Ligi może szukać nowych wyzwań.
Żukowski to wszechstronny piłkarz, który w ostatnim sezonie Ekstraklasy rozegrał 31 spotkań i zdobył dwie bramki. Jego uniwersalność i dobre występy przyciągnęły uwagę nie tylko klubu z Niemiec, ale również kilku zespołów z Polski.
Śląsk stawia warunki finansowe
Wrocławski klub nie zamierza jednak tanio sprzedawać swojego zawodnika. Według informacji, Śląsk jest otwarty na negocjacje, ale oczekuje kwoty wyższej niż ta, którą uzyskał za transfer innego swojego piłkarza, Piotra Samca-Talara. Jest to jasny sygnał, że wrocławianie cenią umiejętności Żukowskiego i widzą w nim wartościowego zawodnika, za którego spodziewają się godnej rekompensaty finansowej.
„Żukowski to jeden z najbardziej utalentowanych zawodników, którzy zostali nam po spadku. Nie dziwi mnie zainteresowanie jego osobą, ale jeśli ktoś chce go pozyskać, musi sięgnąć do kieszeni” – można usłyszeć w kuluarach wrocławskiego klubu.
Krajowa konkurencja dla Magdeburga
Transfer do Niemiec nie jest jedyną opcją dla 23-letniego skrzydłowego. Według mediów, o podpis Żukowskiego walczą również polskie kluby. Motor Lublin widzi w nim wzmocnienie przed trudnym sezonem w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ambitna Wieczysta Kraków również wyraziła zainteresowanie, podobnie jak Raków Częstochowa, która chce znów walczyć o mistrza Polski.
Najbliższe tygodnie powinny przynieść rozstrzygnięcie w sprawie przyszłości utalentowanego skrzydłowego. Czy Żukowski zdecyduje się na zagraniczny transfer i spróbuje swoich sił w niemieckiej 2. Bundeslidze, czy może pozostanie w Polsce i zasili jeden z krajowych klubów? Jedno jest pewne – po spadku Śląska jego odejście wydaje się bardzo prawdopodobne.

