Everton desperacko szuka wzmocnień formacji ofensywnej w ostatnich dniach letniego okna transferowego. Na szczycie listy życzeń klubu z Liverpoolu znalazł się Assane Diao, który obecnie reprezentuje barwy rewelacyjnego beniaminka Serie A, Como. Włoski zespół jest gotowy na sprzedaż swojego zawodnika, ale postawił twarde warunki finansowe, które mogą schłodzić zapał Anglików.
Jak informuje portal TEAMtalk, Como oczekuje za 20-letniego skrzydłowego kwoty w przedziale od 50 do 60 milionów funtów. Mimo tak wysokiej wyceny, sam piłkarz jest zdecydowany na zmianę otoczenia i wykazuje dużą chęć na przenosiny do Premier League jeszcze przed zamknięciem okna. Diao, który do Włoch trafił w styczniu 2025 roku, zdążył rozegrać dla Como 35 spotkań, w których zdobył dziesięć bramek i zanotował dwie asysty. Choć w ostatnim sezonie zmagał się z problemami zdrowotnymi i spędził na boisku tylko 1157 minut, jego wartość rynkowa nie spadła.
Everton widzi w Senegalczyku idealne rozwiązanie swoich problemów na skrzydłach, zwłaszcza że wciąż nie udało się sfinalizować definitywnego transferu Jacka Grealisha. Choć do drużyny dołączył już Brennan Johnson, w kadrze nadal brakuje szybkości i fizyczności, którą gwarantuje właśnie Diao. Według zagranicznych doniesień, zawodnik urodzony w Hiszpanii jest traktowany jako realna alternatywa dla Marcusa Taverniera, a jego profil piłkarski ma zapewnić drużynie niezbędną dynamikę w bocznych sektorach boiska.
Sytuacja na rynku transferowym jest dynamiczna, a Como wysłało jasny komunikat do potencjalnych kupców. W przypadku Diao włoski klub nie zamierza blokować mu drogi do rozwoju, o ile na stole pojawi się propozycja spełniająca ich oczekiwania finansowe. Everton zna już cenę i musi podjąć decyzję, czy wydać rekordową sumę na młodego gracza, który w przeszłości szkolił się w akademii Realu Betis.
