Juventus szuka wzmocnienia ofensywy i wzrok giganta z Turynu padł na Youssefa En-Nesyriego z Fenerbahçe. 28-letni marokański napastnik to jeden z najgorętszych nazwisk zimowego okna transferowego, a o jego podpis walczy kilka europejskich potęg. Czy Stara Dama zdoła wygrać ten wyścig?
W skrócie:
- Juventus chce sprowadzić En-Nesyriego z Fenerbahçe za 25-35 milionów euro
- Napastnik odrzucił już ofertę Evertonu, mimo że turecki klub zaakceptował warunki
- O Marokańczyka walczą także Napoli, Nottingham Forest i kluby z Arabii Saudyjskiej
Juventus potrzebuje snajpera, En-Nesyri na celowniku
Juventus nie ukrywa, że priorytetem zimowego okna transferowego jest pozyskanie skutecznego napastnika. Klub z Turynu od dłuższego czasu poszukuje wzmocnienia linii ataku, a nazwisko Youssefa En-Nesyriego przewija się w medialnych doniesieniach coraz częściej. 28-letni Marokańczyk to zawodnik z imponującym CV, który w barwach Fenerbahçe udowodnił swoją wartość, zdobywając 27 bramek w 49 meczach.
Według informacji Transferfeed.com, Fenerbahçe wycenia swojego gwiazdora na kwotę między 25 a 35 milionami euro. To niemała suma, ale biorąc pod uwagę doświadczenie i skuteczność En-Nesyriego, może okazać się rozsądną inwestycją. Włoski gigant nie jest jednak jedynym zainteresowanym klubem. W grze pozostają również Napoli, Everton, Nottingham Forest oraz saudyjskie Al-Ahli i Al-Ittihad.
Warto przypomnieć, że En-Nesyri ma za sobą świetny okres w Sevilli, gdzie w sezonie 2020-21 strzelił 24 gole w 52 spotkaniach, tuż po triumfie w Lidze Europy przeciwko Interowi. Wcześniej zdobywał bramki dla Leganes (15 goli w dwa lata) oraz Malagi (pięć trafień). To napastnik sprawdzony na najwyższym poziomie, co czyni go atrakcyjnym celem dla klubów z topowych lig europejskich.
Everton odrzucony, Juventus czeka w kolejce
Sytuacja wokół transferu En-Nesyriego nabrała tempa w ostatnich dniach. Według tureckiego portalu Sporx, Everton złożył konkretną ofertę, proponując 4,5 miliona euro za półroczne wypożyczenie Marokańczyka. Co ciekawe, Fenerbahçe zaakceptowało warunki The Toffees, ale sam zawodnik nie był przekonany do przenosin na Goodison Park. To pokazuje, że En-Nesyri ma swoje wymagania i nie zamierza podejmować pochopnych decyzji.
Teraz na horyzoncie pojawił się Juventus, klub o znacznie większym prestiżu i ambicjach niż walczący o utrzymanie Everton. Dla 28-latka to może być szansa na grę w jednej z najlepszych lig świata i walkę o trofea. Jednak według Daily Sports, turyńscy giganci nie spieszą się z finalizacją transferu. Być może czekają na lepsze warunki finansowe lub obserwują rozwój sytuacji z innymi kandydatami.
Warto zauważyć, że Chelsea również aktywnie poszukuje wzmocnień w ofensywie, co pokazuje, jak gorący jest obecnie rynek napastników. Juventus musi działać szybko, jeśli chce wyprzedzić konkurencję.
Napoli i saudyjskie miliony w tle
Napoli to kolejny poważny kandydat do pozyskania En-Nesyriego. Według Calcio Napoli 24, klub z Neapolu przygląda się uważnie sytuacji Marokańczyka. Partenopei szukają wzmocnienia po odejściu kilku kluczowych zawodników w ostatnich okienach transferowych, a En-Nesyri mógłby idealnie wypełnić lukę w ataku.
Nie można też zapominać o zainteresowaniu ze strony klubów z Arabii Saudyjskiej. Al-Ahli i Al-Ittihad dysponują nieograniczonymi niemal środkami finansowymi i mogą zaoferować zawodnikowi astronomiczne wynagrodzenie. Dla wielu piłkarzy perspektywa zarobienia fortuny w krótkim czasie jest kusząca, choć En-Nesyri wciąż ma wiek i formę, by grać na najwyższym europejskim poziomie.
Fenerbahçe nie ukrywa, że jest gotowe sprzedać swojego snajpera za odpowiednią cenę. Turecki klub potrzebuje środków na dalsze wzmocnienia i zimowe okno transferowe może być idealnym momentem na sfinalizowanie transakcji. Pytanie tylko, który z zainteresowanych klubów zdoła przekonać zarówno Fenerbahçe, jak i samego zawodnika.
En-Nesyri ma przed sobą trudną decyzję. Z jednej strony prestiż gry w Serie A dla Juventusu lub Napoli, z drugiej finansowe bezpieczeństwo w Arabii Saudyjskiej. Najbliższe dni pokażą, w którą stronę przechyli się szala, a zimowe okno transferowe z pewnością przyniesie jeszcze wiele emocji. Fenerbahçe ustaliło już cenę, teraz pozostaje czekać na najlepszą ofertę i decyzję samego piłkarza.
