Marek Papszun zabrał głos w sprawie medialnych doniesień łączących z Legią Warszawa dwóch trenerów. Czy do stolicy rzeczywiście przyjdzie Dawid Szwarga lub Patryk Czubak?
Obecność Dawida Szwargi w ośrodku szkoleniowym Legii Warszawa wywołała sostatnio spore poruszenie wśród kibiców, zwłaszcza po opublikowaniu zdjęcia, na którym trener występuje w oficjalnym dresie klubu. Marek Papszun wyjaśnił jednak, że wizyta ta ma charakter czysto towarzysko-rozwojowy, a specyficzny ubiór wynika wyłącznie z wewnętrznych procedur Legii.
„Mamy taki standard, że jeżeli ktoś przyjeżdża na kilka dni i uczestniczy w odprawach, to przywdziewa barwy, żeby nie robić kontrastów i wkleić się w sztab. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego” – podkreślił szkoleniowiec.
Papszun zaznaczył, że Szwarga, mimo dużego doświadczenia jako pierwszy trener, wykorzystuje wolny czas na obserwację odpraw i rozmowy ze sztabem, ale nie bierze czynnego udziału w prowadzeniu zajęć.
„Przyjechał po prostu w odwiedziny. (...) Staż to za duże słowo” – uciął spekulacje opiekun Legii, dodając, że obaj trenerzy utrzymują bardzo dobre relacje.
W przestrzeni medialnej pojawiały się również informacje dotyczące potencjalnych następców Iñakiego Astiza, który po zakończeniu obecnego sezonu ma opuścić szeregi stołecznego klubu. Jednym z łączonych z Legią nazwisk był Patryk Czubak, były asystent w Widzewie Łódź, który niedawno zakończył pracę w Polonii Bytom. Marek Papszun stanowczo zdementował te doniesienia, deklarując:
„Co do Patryka, nie ma takiego tematu z naszej strony”.
Jednocześnie trener odniósł się do bieżącej sytuacji Astiza, który aktualnie przebywa poza drużyną. Według słów Papszuna, status asystenta pozostaje niezmienny – przebywa on obecnie na zwolnieniu lekarskim. Szkoleniowiec przyznał, że w mediach pojawia się obecnie wiele niepotwierdzonych informacji dotyczących roszad w jego zespole współpracowników, jednak na ten moment większość z nich nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości.
