Juventus wyrasta na jednego z najbardziej aktywnych graczy na rynku przedłużeń kontraktów. Pierre Kalulu jest kolejnym nazwiskiem na liście priorytetów turyńskiego klubu. Choć Francuz ma umowę ważną do 2029 roku, jego obecna sytuacja finansowa budzi niepokój władz Starej Damy.
Obrońca trafił do Turynu z Milanu po okresie wypożyczenia, a klub zapłacił za niego 14 milionów euro oraz 3 miliony w bonusach. Kalulu ma szansę zostać najczęściej wykorzystywanym zawodnikiem Juventusu w tym sezonie. Jego wkład w grę zespołu jest ogromny, co potwierdzają statystyki: 88 występów, 3 gole i 8 asyst. Dobra forma zaowocowała powrotem do reprezentacji Francji, w której zaliczył już trzeci mecz. Mimo to jego zarobki wynoszą zaledwie 2,5 miliona euro rocznie.
Manchester United obserwuje sytuację w Turynie
Zainteresowanie defensorem wykazuje Manchester United, który w ostatnich miesiącach kilkakrotnie wysyłał skautów do Włoch. Wycena zawodnika oscyluje w granicach 30-35 milionów euro, co przyciąga uwagę gigantów Premier League. Juventus chce uniknąć jakichkolwiek wątpliwości dotyczących przyszłości Francuza i planuje wyrównać jego pensję do poziomu, jaki otrzymują Manuel Locatelli czy Weston McKennie. Nowa umowa ma być jasnym sygnałem dla Anglików, że obrońca nie jest na sprzedaż.
Kalulu jest uznawany za postać niezbędną dla elastyczności taktycznej zespołu. Choć spekulacje o transferze mogą być podsycane przez otoczenie piłkarza w celu wynegocjowania lepszych warunków, Juventus nie zamierza ryzykować. Klub w pełni planuje zatrzymać zawodnika, który stał się fundamentem defensywy. Władze z Turynu chcą jak najszybciej zamknąć temat negocjacji, by skupić się na walce o najwyższe cele w Serie A, gdzie Francuz odgrywa rolę nie do zastąpienia.
