Manchester United ponownie wykazuje zainteresowanie Amadou Onaną z Aston Villi. Klub z Birmingham nie zamierza jednak ułatwiać zadania rywalom i stawia zaporowe warunki finansowe.
Unai Emery buduje zespół wokół swoich najlepszych zawodników, a belgijski pomocnik jest kluczowym elementem tej układanki. Hiszpański menedżer nie ma zamiaru zgadzać się na odejście piłkarza, który trafił na Villa Park w 2024 roku za 50 mln funtów. Onana ma ważny kontrakt do 2029 roku, co stawia klub w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Tylko oferta gwarantująca ogromny zysk mogłaby skłonić władze do zmiany zdania, choć na ten moment taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny.
Manchester United szuka wzmocnień w środku pola, ponieważ po zakończeniu sezonu z Old Trafford odejdzie Casemiro. 24-letni Onana idealnie pasuje do profilu zawodnika, który mógłby zastąpić Brazylijczyka. Sam piłkarz sugerował wcześniej, że chciałby grać w klubie światowej klasy, co daje nadzieję włodarzom z Manchesteru. Mimo to na liście życzeń Czerwonych Diabłów wyżej znajdują się inne nazwiska, takie jak Carlos Baleaba, Adam Wharton czy Elliot Anderson, co może ostudzić zapał do walki o Belga.
Pete O’Rourke twierdzi, że Aston Villa chce kontynuować budowę silnej drużyny i nie zamierza osłabiać składu poprzez sprzedaż kluczowych ogniw. Onana regularnie występuje w pierwszym zespole i od czasu transferu z Evertonu stale podnosi swoje umiejętności. Choć Manchester United monitoruje sytuację pomocnika od dłuższego czasu, to twarde stanowisko Emery’ego oraz wysoka wycena zawodnika sprawiają, że transfer na Old Trafford stoi pod dużym znakiem zapytania. Klub z Birmingham czuje się bezpiecznie dzięki długoletniej umowie swojego gracza.
