Manchester City wyrastał na faworyta w wyścigu o podpis Eduardo Conceicao, ale 16-letni skrzydłowy Palmeiras właśnie zmienił hierarchię priorytetów. Brazylijska rewelacja wstrzymała rozmowy z mistrzami Anglii. Powód jest jeden: piłkarz chce trafić do Barcelony i czeka na konkretny sygnał od dyrektora sportowego Deco.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że Manchester City zasygnalizował już gotowość do wydania 40 mln euro na nastolatka. Mimo tak potężnej oferty, Conceicao zamierza ją odrzucić, nawet jeśli Palmeiras uznałoby propozycję za niemożliwą do odtrącenia. Zawodnik chce najpierw zrozumieć, jak Barcelona zamierza sfinansować i ustrukturyzować jego transfer, zanim podejmie jakiekolwiek wiążące decyzje dotyczące swojej przyszłości w Europie.
Deco kontra giganci z Premier League
Deco rozmawiał z przedstawicielami zawodnika już w styczniu, a teraz oficjalnie przekazał Palmeiras chęć przeprowadzenia transakcji. Plan zakłada dogadanie szczegółów w 2026 roku, by piłkarz mógł dołączyć do zespołu w styczniu 2028 roku, gdy skończy 18 lat. Przepisy FIFA są tu nieubłagane i nie pozwalają na wcześniejszą przeprowadzkę młodego Brazylijczyka na Stary Kontynent, co daje Barcelonie czas na uporządkowanie finansów.
Klub z Katalonii ma jednak napięty budżet na najbliższe lato, ponieważ Hansi Flick chce sprowadzić Alessandro Bastoniego oraz Juliana Alvareza. Te transfery mogą wpłynąć na to, jak szybko uda się sfinalizować umowę z Conceicao. Młody skrzydłowy, który w najbliższych miesiącach ma zadebiutować w pierwszej drużynie Palmeiras, czeka na kolejne spotkanie swoich agentów z Deco. Dopiero po tych rozmowach zapadnie ostateczna decyzja o odrzuceniu oferty z Manchesteru.
