„Mały finał". Piłkarze Jagiellonii bojowo nastawieni przed Górnikiem Zabrze

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
20 kwietnia 2026 14:01
„Mały finał". Piłkarze Jagiellonii bojowo nastawieni przed Górnikiem Zabrze

Piłkarze Jagiellonii po triumfie nad Arką Gdynia już myślami są przy piątkowym meczu z Górnikiem Zabrze — Afimico Pululu, Jesús Imaz i Samed Baždar zgodnie zapowiadają walkę o pełną pulę.

Zanim piłkarze Jagiellonii zdążyli w pełni nacieszyć się wygraną w Gdyni, temat rozmów przeniósł się na piątek. Afimico Pululu, który zaliczył dwie asysty przy golach Jesúsa Imaza, nie owijał w bawełnę:

 „W piątek zaczyna się dla nas mały finał. Potrzebujemy wszystkich — także kibiców, którzy muszą nas mocno wspierać. Zrobimy wszystko, żeby wygrać ten mecz" — zapowiedział napastnik.

REKLAMA

W podobnym tonie wypowiedział się Imaz, autor dwóch bramek i historycznego rekordu Ekstraklasy.

„Dzisiaj wszyscy jesteśmy zadowoleni, ale nie zatrzymujemy się. Teraz mamy następny trudny mecz, domowy, w którym również chcemy wygrać" — stwierdził Hiszpan.

Samed Baždar, który w 73. minucie zamknął spotkanie na 3:0, nakreślił jeszcze szerszą perspektywę:

 „Do końca sezonu zostało nam pięć finałów. Zrobimy wszystko i mamy nadzieję, że na koniec osiągniemy nasz cel".

Nastroje w obozie Jagiellonii poprawiały niedzielne wydarzenia na kilku płaszczyznach. Imaz, zdobywając 110. ligowego gola, został najskuteczniejszym strzelcem zagranicznym w historii PKO BP Ekstraklasy — i dokonał tego w miejscu, które ma dla niego szczególne znaczenie. 

„Pierwszy mecz w Ekstraklasie rozegrałem tutaj, w Gdyni. Dzisiaj rekord pobiłem też tutaj. To jest historia, jestem bardzo zadowolony" — powiedział Hiszpan. Nie krył przy tym, że na to osiągnięcie długo czekał: „Długo czekałem na to trafienie. Trochę czekaliśmy też na wygraną".

Pululu, który asystował przy obu trafieniach Imaza, przyznał, że nie był świadomy historycznego kontekstu swoich podań. 

„Nie wiedziałem o tym, ale cieszę się, że mogłem pomóc mu osiągnąć jego rekord. Myślę, że jesteśmy dobrym duetem i jest tak już trzeci sezon" — zaznaczył.

Równie istotny co rekord okazał się wynik defensywny.

„Dobrze, że zachowaliśmy czyste konto, bo w wielu meczach traciliśmy sporo bramek. Nie byliśmy zbyt stabilni w obronie, ale dziś pokazaliśmy, że wracamy do formy" — ocenił Pululu. 

Baždar dodał z kolei, że jego gol w drugiej połowie pełnił konkretną funkcję:

 „Można powiedzieć, że zamknąłem mecz — taka jest moja rola".

Przed piątkowym starciem z Górnikiem Zabrze — rywalem z identycznym dorobkiem punktowym — czas na regenerację jest krótki. 

„Nie mamy dużo czasu na odpoczynek, ale musimy się cieszyć, dobrze zregenerować i przygotować do kolejnego meczu, który jest już bardzo blisko" — przyznał Baždar.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!