Maja Chwalińska wygrała Wuhan Open. Tak podziękowała kibicom i rywalce

Karol Miszta
Maja Chwalińska wygrała Wuhan Open. Tak podziękowała kibicom i rywalce
Źródło: tennis365.com

Maja Chwalińska wygrała Wuhan Open i zdobyła pierwszy tytuł w karierze. W finale turnieju WTA 1000 pokonała Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2, choć przegrywała już 2:6, 0:2. Podczas ceremonii wręczenia trofeów Chwalińska podziękowała organizatorom i kibicom, a obie zawodniczki pogratulowały sobie nawzajem.

Dla 25-letniej Chwalińskiej był to dopiero drugi finał w głównym cyklu. W czerwcu przegrała mecz o tytuł na Roland Garros z Mirrą Andriejewą, a do zmagań w Wuhan przystępowała jako 22. zawodniczka rankingu. Kartal była sklasyfikowana na 170. miejscu. Po porażce Brytyjka pogratulowała Polce i jej zespołowi, a finał podsumowała słowami: „To była naprawdę zacięta walka”.

Chwalińska podziękowała rywalce i kibicom

Chwalińska rozpoczęła przemówienie od gratulacji dla Kartal za udany tydzień. Powiedziała, że Brytyjka zrobiła na niej duże wrażenie, także wtedy, gdy oglądała jej wcześniejsze mecze. „Życzę ci wszystkiego najlepszego. Jestem pewna, że czekają cię wielkie rzeczy” – zwróciła się do rywalki. Następnie podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji turnieju: partnerom, sponsorom tytularnym i pozostałym sponsorom, sędziom, osobom nadzorującym turniej, dyrektorowi imprezy, dzieciom podającym piłki i wolontariuszom.

Polka zaznaczyła, że dzięki pracy organizatorów zawodniczki czuły się w Wuhan jak w domu. Podziękowała też dwóm trenerom i fizjoterapeucie, którzy towarzyszyli jej w tym tygodniu i są z nią właściwie co tydzień. Dodała, że kilka osób z pewnością ogląda ją w domu i wie, o kogo chodzi. Podkreśliła przy tym, że jest wdzięczna każdej osobie w swoim życiu. Na koniec zwróciła się do kibiców, którzy przyszli w dniu finału i pojawiali się na trybunach także w ciągu tygodnia.

„Byliście niesamowici. Jesteście tak pełni pasji do tenisa i naprawdę bardzo to doceniamy” – powiedziała Chwalińska. Podziękowała publiczności za „niesamowity prezent” i energię, która wiele dla niej znaczyła, po czym przyznała, że świetnie spędziła czas w Wuhan. Była tam po raz pierwszy, ale, jak zapowiedziała, nie ostatni. „Kocham cię, Wuhan” – zakończyła przemówienie.

Kartal pogratulowała Chwalińskiej i jej zespołowi, a także przypomniała, że oglądała Polkę podczas Roland Garros. Życzyła jej powodzenia w dalszej części sezonu. Brytyjka po raz pierwszy wystąpiła w Wuhan i podziękowała osobom pracującym przy turnieju, w tym dzieciom podającym piłki. Zaznaczyła, że choć mecze na korcie są wymagające, ekipa turnieju ułatwiała zawodniczkom grę. Pochwaliła stadion i atmosferę, nazwała turniej niesamowitym, a grę w takiej atmosferze – spełnieniem marzeń. „Nie mogę się doczekać, by wrócić tu w przyszłym roku” – powiedziała, wyrażając także nadzieję, że zagra w wielu kolejnych finałach.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!