Sporting CP wyrasta na trudnego negocjatora w wyścigu o podpis Maximiliano Araujo, 26-letniego reprezentanta Urugwaju. Jak donoszą media, Chelsea oraz Tottenham Hotspur wykazują poważne zainteresowanie lewym obrońcą, ale mistrzowie Portugalii nie zamierzają tanio sprzedać swojej gwiazdy.
Władze klubu z Lizbony planują zaoferować piłkarzowi nowy kontrakt, aby wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną przed letnim oknem transferowym. Araujo trafił do Portugalii w sierpniu 2024 roku z Deportivo Toluca i błyskawicznie stał się kluczową postacią na lewej flance. W obecnym sezonie 2025/26 Urugwajczyk prezentuje wysoką formę, notując sześć bramek oraz cztery asysty w 39 występach. Takie liczby przyciągnęły uwagę skautów z Londynu, którzy szukają wzmocnień formacji defensywnej przed kolejnymi rozgrywkami.
Transferowe plany Chelsea i Tottenhamu pod znakiem zapytania
Zainteresowanie Chelsea budzi pewne zdziwienie, ponieważ klub ma w kadrze Marca Cucurellę, Jorrela Hato oraz Malo Gusto. Podobnie sytuacja wygląda w Tottenhamie, gdzie pozycję numer jeden ma Destiny Udogie, a zimą sprowadzono Souzę. Mimo to oba kluby monitorują sytuację Araujo, widząc w nim kandydata do zastąpienia odchodzącego Bena Daviesa. Sporting liczy, że nowa umowa zablokuje łatwe odejście zawodnika i zmusi Anglików do wyłożenia znacznie większych pieniędzy niż pierwotnie zakładano.
Urugwajczyk urodzony w Montevideo zrobił w ostatnich dwóch latach ogromny postęp, co czyni go jednym z najbardziej rozchwytywanych bocznych obrońców w Europie. Choć Tottenham jest łączony także z Andrew Robertsonem, to właśnie Araujo jest teraz na szczycie listy życzeń. Sporting CP chce jednak za wszelką cenę utrzymać kontrolę nad przyszłością swojego gracza. Nowy kontrakt ma być jasnym sygnałem dla Chelsea i Tottenhamu, że walka o podpis 26-latka będzie wyjątkowo trudnym i kosztownym wyzwaniem.
