Liverpool wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Yana Diomande, 18-letniego skrzydłowego Lipska. Jak donoszą media, klub z Anfield jest gotowy rozbić bank i zapłacić za Iworyjczyka aż 100 milionów euro. Arne Slot szuka sposobu na odzyskanie stabilizacji po sezonie pełnym wahań formy.
Odejście Mohameda Salaha tego lata oznacza koniec pewnej epoki w historii The Reds. Zarząd klubu ma świadomość, jak trudnym zadaniem jest zastąpienie legendy, dlatego celuje w zawodnika o profilu idealnie pasującym do ofensywnego stylu gry. Diomande po transferze z CD Leganes do Lipska błyskawicznie wszedł na najwyższy poziom. W 30 meczach obecnego sezonu wypracował aż 19 bramek, co przyciągnęło uwagę największych marek w Europie. Liverpool chce działać szybko i zdecydowanie, by ubiec konkurencję.
Plan na wielki transfer i porozumienie z zawodnikiem
Hiszpański serwis Fichajes informuje, że Liverpool przygotował już ofertę opiewającą na 100 milionów euro, która ma przekonać władze niemieckiego klubu do sprzedaży swojego najcenniejszego aktywa. Choć Diomande najlepiej czuje się na lewym skrzydle, jest równie skuteczny po prawej stronie boiska. Jego szybkość oraz drybling sprawiają, że uchodzi za jeden z najbardziej ekscytujących talentów młodego pokolenia. Kluczowe mogą okazać się doniesienia o rzekomym porozumieniu, jakie angielski klub miał już osiągnąć z samym piłkarzem przed startem negocjacji.
Mimo że Liverpool wydał fortunę na wzmocnienia ataku w poprzednim oknie transferowym, efekty nie są w pełni zadowalające. Sprowadzenie Iworyjczyka ma być sygnałem, że klub nie zamierza rezygnować z walki o najwyższe cele po stracie swojego lidera. Teraz wszystko zależy od postawy Lipska. Negocjacje z niemieckim zespołem będą decydujące dla powodzenia tej rekordowej transakcji, która ma przywrócić Liverpoolowi dawną skuteczność w formacji ofensywnej.
