Liverpool stoi przed trudną decyzją dotyczącą przyszłości Curtisa Jonesa, a Jermaine Pennant ostrzega klub przed powtórzeniem błędów z przeszłości. 25-letni pomocnik wzbudza zainteresowanie topowych marek, podczas gdy jego kontrakt wygasa już za rok. Sytuacja w szatni staje się napięta, bo zawodnik czuje narastającą frustrację z powodu roli rezerwowego.
Statystyki Jonesa są bezlitosne i pokazują jego ogromny potencjał, którego klub nie wykorzystuje w pełni. Anglik zajmuje drugie miejsce wśród pomocników pod względem podań na 90 minut, ustępując jedynie Rodriemu z Manchesteru City. Jest także w ścisłej czołówce pod względem celności zagrań oraz liczby rajdów z piłką. Mimo to w obecnym sezonie wystąpił od pierwszej minuty tylko w 15 spotkaniach, co skłania go do rozważenia odejścia z Anfield.
Strata wychowanka po transferze Luisa Diaza
Pennant przypomina o bolesnej lekcji, jaką była sprzedaż Luisa Diaza do Bayernu Monachium za 65 milionów funtów. Liverpool może żałować tamtej decyzji, a teraz ryzykuje utratę kolejnego wszechstronnego gracza, który potrafi łatać dziury w środku pola i na prawej obronie. Po odejściu Trenta Alexandra-Arnolda utrzymanie lokalnych talentów ma być kluczowe dla zachowania tożsamości zespołu, który traci swoje najważniejsze ogniwa.
Były skrzydłowy The Reds apeluje do władz o natychmiastowe przedstawienie nowej umowy, podkreślając, że Jones zna klub od podszewki i jest jednym z najlepszych wykonawców ostatnich tygodni. Ostateczna decyzja będzie należała do piłkarza, który pragnie regularnej gry w każdym meczu. Liverpool musi jednak zrobić wszystko, aby zatrzymać trzon drużyny, zanim kadra zostanie całkowicie uszczuplona przez odejścia kluczowych postaci.
