Lipsk wyrasta na najtrudniejszego negocjacyjnego partnera dla Liverpoolu w nadchodzącym oknie transferowym. Niemiecki klub chce zatrzymać u siebie 19-letniego Yana Diomande na kolejny sezon. Jak donosi TEAMtalk, mimo ogromnego zainteresowania ze strony mistrzów Anglii, Bundesliga stawia twarde warunki.
Liverpool zintensyfikował kontakty w ostatnich dniach, aby przyspieszyć negocjacje w sprawie Iworyjczyka. Klub z Anfield widzi w nim idealnego następcę Mohameda Salaha oraz lukę po odejściu Luisa Diaza. Lipsk wycenił swoją perłę na 100 milionów euro, ale nawet taka kwota nie gwarantuje sukcesu. Niemcy wolą zatrzymać zawodnika na przynajmniej jeden rok, co stanowi poważny problem dla strategii transferowej ekipy z Premier League.
Niesamowite liczby nastolatka z Lipska
Yan Diomande trafił do Lipska zaledwie rok temu z CD Leganes i błyskawicznie stał się jednym z najbardziej pożądanych skrzydłowych w Europie. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej notuje fenomenalne statystyki. W 33 występach w tym sezonie zdobył 13 bramek i zaliczył 9 asyst. Oznacza to, że ma bezpośredni udział przy golu średnio co 112 minut. Tak wysoka efektywność u nastolatka sprawiła, że Liverpool traktuje go jako absolutny priorytet transferowy.
Choć na liście życzeń Liverpoolu znajdują się inne nazwiska, jak choćby Ez Abde, to właśnie Diomande jest celem numer jeden. Klub prowadził już bezpośrednie rozmowy z otoczeniem piłkarza. Obecnie największą przeszkodą jest jednak nieugięta postawa Lipska. Niemiecki zespół twardo walczy o zatrzymanie swojego lidera ofensywy, co zmusza Anglików do szukania nowych rozwiązań w negocjacjach o wartym miliony talencie.
