Liverpool poważnie rozważa wzmocnienie swojej formacji ofensywnej w nadchodzącym zimowym oknie transferowym, a głównym celem skautów z Anfield stał się Paris Brunner. Młody niemiecki napastnik, który dołączył do AS Monaco w sierpniu 2024 roku, notuje piorunujący początek sezonu 2026/27. Jak informuje Hooligan Soccer, 20-latek zdobył już siedem bramek i zanotował jedną asystę w zaledwie ośmiu występach, co natychmiast przyciągnęło uwagę największych marek w Europie. Wysłannicy klubu z Merseyside regularnie obserwują postępy zawodnika, chcąc zapewnić sobie miejsce na czele kolejki po jego podpis.
Paris Brunner
Monaco → Liverpool
Sytuacja transferowa jest jednak wyjątkowo skomplikowana ze względu na zapisy w poprzedniej umowie piłkarza. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które podkreślają, że Borussia Dortmund zachowała specjalny mechanizm kontraktowy. Pozwala on niemieckiemu klubowi na wyrównanie każdej oferty złożonej przez konkurencję, co stawia BVB w uprzywilejowanej pozycji. Dziennikarz Patrick Berger wskazuje, że Dortmund uważnie śledzi rozwój swojego wychowanka i może pokrzyżować plany Liverpoolu, jeśli tylko zdecyduje się na jego powrót do Bundesligi.
AS Monaco zdaje sobie sprawę z rosnącego zainteresowania i wyceniło swoją perłę na minimum 30 milionów euro. Klub z Księstwa nie zamierza jednak łatwo rezygnować z usług napastnika i równolegle prowadzi negocjacje z jego przedstawicielami w sprawie przedłużenia kontraktu, który obecnie obowiązuje do czerwca 2028 roku. Oprócz Liverpoolu i Dortmundu, w grze o podpis młodzieżowego reprezentanta Niemiec pozostaje także Paris Saint-Germain, co zwiastuje niezwykle gorącą walkę o zawodnika w najbliższych miesiącach.
Forma Brunnera nie umknęła również uwadze selekcjonera reprezentacji Niemiec. Jurgen Klopp, który obecnie prowadzi kadrę narodową naszych zachodnich sąsiadów, ma bacznie przyglądać się postępom snajpera w kontekście nadchodzących powołań. Wysoka skuteczność w Ligue 1 sprawiła, że 20-latek stał się jednym z najbardziej pożądanych młodych napastników na kontynencie, a kwota 30 milionów euro, biorąc pod uwagę jego potencjał rozwojowy, wydaje się dla czołowych klubów Premier League propozycją wartą rozważenia.