Aluron CMC Warta Zawiercie wyrasta na głównego faworyta do końcowego triumfu po pokonaniu Cuprum Stilonu Gorzów 3:1. Liderzy tabeli odnieśli już dziewiętnaste zwycięstwo w sezonie i pewnie zajmują pierwsze miejsce w PlusLidze. Jak pokazują statystyki, gospodarze zdominowali rywali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
Zawiercianie wykazali się większą skutecznością w ataku, posyłając na stronę przeciwnika sześć asów serwisowych przy trzech punktowych zagrywkach Gorzowa. Na siatce brylował Mateusz Bieniek, który zdobył 15 punktów, ale to Bartosz Kwolek odebrał statuetkę MVP. Przyjmujący zanotował 56 procent skuteczności w ataku, dołożył jednego asa oraz trzy bloki. Bartłomiej Bołądź dorzucił 16 oczek, co pozwoliło kontrolować przebieg meczu zakończonego wynikami 25:19, 21:25, 25:18 i 25:17.
Szokująca decyzja trenera Skry i dominacja w Rzeszowie
Największe emocje towarzyszyły jednak starciu w Suwałkach, gdzie PGE GiEK Skra Bełchatów pokonała Ślepsk Malow 3:2. Kluczowym momentem była decyzja o przesunięciu środkowego Bartłomieja Lemańskiego na pozycję atakującego od czwartego seta. Ten nietypowy manewr przyniósł Skrze zwycięstwo, a sam Lemański zdobył aż 23 punkty przy nieprawdopodobnej, 69-procentowej skuteczności w ataku. Mimo że Bartosz Filipiak dwoił się i troił, zdobywając dla gospodarzy 29 punktów, to bełchatowianie zachowali więcej zimnej krwi w tie-breaku.
W cieniu dreszczowca w Suwałkach Asseco Resovia Rzeszów bez najmniejszych problemów rozbiła Barkom Każany Lwów 3:0. Rzeszowianie całkowicie zdominowali statystyki, wygrywając w blokach 12:3 oraz w asach serwisowych 6:1. Yacine Louati zdobył 12 punktów, a Karol Butryn, Danny Demyanenko i Artur Szalpuk dołożyli po 11 oczek. Nagroda MVP trafiła w ręce rozgrywającego Marcina Janusza, który poprowadził swój zespół do piętnastej wygranej w bieżących rozgrywkach ligowych.
