Według doniesień tureckich mediów, Patrik Hellebrand osiągnął porozumienie z Bursasporem w sprawie warunków indywidualnego kontraktu! Czy to oznacza, że transfer lidera Górnika Zabrze do Turcji jest już przesądzony? Niekoniecznie! Wiele wskazuje na to, że informacje w tej sprawie płynące znad Bosforu nie są do końca precyzyjne. Ponadto porozumienia w sprawie kwoty odstępnego nie osiągnęły jeszcze zainteresowane kluby, a bez tego żadnego transferu nie będzie, bo umowa 27-letniego Czecha z 14-krotnymi mistrzami Polski obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku. [Artykuł aktualizowany]
Tureckie media donoszą o porozumieniu Patrika Hellebranda z Bursasporem
W czwartkowy wieczór media społecznościowe rozgrzała informacja o rzekomym porozumieniu Patrika Hellebranda z Bursasporem w sprawie indywidualnego kontraktu. Podał ją Reşat Can Özbudak na portalu X.com (dawniej Twitter), szanowany dziennikarz sportowy z Turcji, który nie zwykł kolportować wyssanych z palca plotek bez żadnego pokrycia:
ÖZEL | Bursaspor, Patrik Hellebrand ile kişisel şartlarda anlaşma sağladı. Kulüpler arası görüşmeler sürüyor.
— Reşat Can Özbudak (@resatcan_ozbdak) May 21, 2026
• Gornik Zabrze’nin sahibi ve Başkanı Lukas Podolski ile Bursaspor Başkanı Enes Çelik birebir görüşmelerde bulunuyor. Patrik Hellebrand Çekya’nın açıklanan Dünya…
"Bursaspor osiągnął porozumienie z Patrikem Hellebrandem w sprawie warunków indywidualnego kontraktu. Rozmowy między klubami trwają (...) Właściciel Górnika Zabrze, Lukas Podolski, prowadzi rozmowy jeden na jeden z prezesem Bursasporu, Enesem Çelikiem. Patrik Hellebrand znajduje się w szerokiej kadrze Czech na Mistrzostwa Świata" - poinformował Reşat Can Özbudak (@resatcan_ozbdak), który dopytywany o swojego newsa zarzekał się, że nie zwykł pisać na darmo i bardzo dba o weryfikację informacji, które przekazuje dalej.
Wiele wskazuje jednak na to, że w tym wypadku doniesienia z Turcji nie są do końca precyzyjne. Zaledwie kilka dni temu Patrik Hellebrand w rozmowie z redaktorem Marcinem Ziachem przeprowadzonej dla portalu Roosevelta81.pl (nie ma dziś lepszego źródła, jeśli chodzi o to, co dzieje się w Górniku Zabrze) zadeklarował, że decyzję w sprawie swojej przyszłości podejmie po zakończeniu sezonu, a teraz tą sprawą się nie zajmuje:
"Wiem, że jest zainteresowanie ze strony innych klubów, ale nie znam szczegółów odnośnie żadnej oferty. Powiedziałem agentowi, że najważniejszy jest teraz Górnik i czekająca nas końcówka sezonu. Spotkamy się po ostatnim meczu i porozmawiamy co tam się w temacie dzieje. W tym momencie nic nie wiem, nawet jaki klub o mnie pyta (...) Będę chciał o tym porozmawiać z rodziną (na temat ewentualnego transferu do Turcji - red.). Czasami jest tak, że może przyjść oferta nie do odrzucenia, która zmieni życie, ale też wywróci wszystko do góry nogami. Zawsze mówiłem, że Górnik dał mi szansę, dzięki temu klubowi jestem tu gdzie jestem, czuję się w Zabrzu jak w domu i jestem bardzo szczęśliwy" - mówił Patrik Hellebrand w rozmowie, której zapis został opublikowany w dniu... 18 maja 2026 roku.
Nie ma powodu, żeby wierzyć tureckiemu dziennikarzowi bardziej niż Patrikowi Hellebrandowi, który w relacjach z mediami i przede wszystkim kibicami od początku stawia na szczerość, więc można założyć, że jeśli faktycznie osiągnięto porozumienie w sprawie warunków indywidualnych, to na obecnym etapie są to ustalenia pomiędzy agentem czeskiego zawodnika a Bursasporem, których "Pacio" jeszcze nie zaakceptował.
Nie ma też porozumienia między klubami, co uczciwie podkreślił sam Reşat Can Özbudak. Według innych doniesień medialnych, Bursaspor miał złożyć Górnikowi Zabrze ofertę opiewającą na około 2-2,5 miliona euro. Kwota ta ma nie satysfakcjonować włodarzy śląskiego klubu, którzy oczekują za Patrika Hellebranda (wycena TransferMarkt to 3,5 miliona euro) co najmniej 4 milionów w europejskiej walucie oraz bonusu w przypadku awansu Bursasporu do elity.
Trzeba bowiem pamiętać, że Bursaspor dopiero co awansował na zaplecze tureckiej ekstraklasy i ma mocarstwowe plany na sezon 2026/2027, polegające oczywiście na błyskawicznym powrocie do elity. Poza Patrikiem Hellebrandem, Turcy są zainteresowani nie tylko Juergenem Elitimem z Legii Warszawa, ale również... Francuzem Olivierem Giroud, co pokazuje, z jakim działają rozmachem.
Zbierając te wszystkie informacje do kupy, można pokusić się o stwierdzenie, że transfer Patrika Hellebranda do Bursasporu nie jest na dziś przesądzony, a nawet nie jest tak blisko, jak się wielu wydaje. Nie ma co się jednak oszukiwać, zatrzymać "Pacia" przy Roosevelta 81 będzie bardzo trudno. Chyba, że zawodnik ze względów rodzinnych (niedawno urodził mu się syn - przyp. red.) będzie kierował się innymi kryteriami niż tylko wysokość kontraktu.
Stanowisko śląskiego klubu w sprawie transferów wychodzących jest jasne, Górnik Zabrze nie zamierza blokować transferów wyróżniających się graczy. "Trójkolorowi" nie są obecnie na finansowym musiku, więc nie muszą urządzać letniej wyprzedaży, ale dyrektor sportowy Łukasz Milik w jednej z niedawnych rozmów podkreślił, że w klubie nie ma piłkarzy nie na sprzedaż, jeśli pojawi się oferta satysfakcjonująca wszystkie zainteresowane strony.
Reasumując, choć nic nie jest jeszcze przesądzone, to kibice Górnika Zabrze powinni pomału zacząć oswajać się z myślą, że sobotni mecz Górnika Zabrze z Radomiakiem Radom może być ostatnim występem Patrika Hellebranda w barwach "Trójkolorowych". Zresztą nie tylko Hellebranda, bo zainteresowanie zagranicznych klubów wzbudzają też Maksym Chłań, Lukas Ambros czy nawet Wiktor Nowak, który nie zdążył nawet zadebiutować w śląskim klubie.
