Jannik Sinner wyrasta na głównego faworyta do triumfu w Monte Carlo, ale w finale czeka na niego wyzwanie najwyższej rangi. Brad Gilbert uważa, że kluczem do pokonania Carlosa Alcaraza jest przejęcie kontroli nad środkiem kortu. Legendarny szkoleniowiec, który prowadził Andre Agassiego, twierdzi, że Włoch musi narzucić swoje warunki od pierwszego uderzenia.
Sinner awansował do finału po pewnym zwycięstwie nad Alexandrem Zverevem 6:1, 6:4. Gilbert określił ten mecz jako spacer w parku, jednak ostrzega, że niedzielne starcie z Alcarazem ma zupełnie inny ciężar gatunkowy. Hiszpan prowadzi w bezpośredniej rywalizacji 10-6 i broni tytułu w Monte Carlo. Mimo to Włoch przystępuje do gry z ogromną pewnością siebie, wygrywając wcześniej turnieje w Indian Wells oraz Miami bez straty seta.
Serwis i kontrola kluczem do sukcesu
Amerykański ekspert porównuje serwis Sinnera do stylu Rogera Federera. Włoch nie stawia na rekordową siłę, ale na precyzję, co pozwala mu błyskawicznie ustawiać wymiany. Gilbert podkreśla, że Sinner musi unikać pułapek zastawianych przez Alcaraza, takich jak nagłe skróty czy wysokie rotowane piłki. Strategia opiera się na schemacie serwis plus jeden, który ma odebrać Hiszpanowi możliwość stosowania jego technicznej różnorodności i zmusić go do defensywy.
Alcaraz miewa momenty spadku koncentracji, co Sinner musi bezlitośnie wykorzystać. Gilbert zauważa, że to starcie przypomina walkę dwóch bokserów w centrum ringu, gdzie siła Włocha zmierzy się z wszechstronnością Hiszpana. Jannik Sinner wygrał ich ostatnie spotkanie podczas ATP Finals w listopadzie, co daje mu psychologiczną przewagę przed siedemnastym pojedynkiem tych zawodników na najwyższym światowym poziomie. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielnym finale na kortach w Monte Carlo.
