Kei Nishikori ogłosił, że wycofa się z zawodowego tenisa wraz z końcem sezonu 2026. Japoński gwiazdor, który przez lata był twarzą azjatyckiego sportu, przekazał tę wiadomość w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych. 36-letni zawodnik przyznał otwarcie, że choć serce rwie się do gry, jego ciało i okoliczności zmuszają go do odłożenia rakiety.
Nishikori to postać absolutnie wyjątkowa w historii dyscypliny. W marcu 2015 roku wspiął się na czwarte miejsce w rankingu ATP, co pozostaje rekordowym osiągnięciem wśród azjatyckich tenisistów. W trakcie swojej kariery, trwającej od 2007 roku, wygrał 12 turniejów rangi ATP Tour i czterokrotnie kwalifikował się do prestiżowego turnieju ATP Finals. Japończyk zapisał się w pamięci kibiców przede wszystkim finałem US Open w 2014 roku, do którego dotarł po wyeliminowaniu Novaka Djokovicia.
Walka z kontuzjami i bolesne pożegnanie
Ostatnie lata kariery Nishikoriego to nieustanna walka o powrót do zdrowia. Liczne urazy sprawiły, że zawodnik spadł na 464. miejsce w światowym rankingu. W swoim oświadczeniu Japończyk podkreślił, że mimo trudności jest dumny z faktu, iż zawsze dawał z siebie wszystko. Szczerze wyznał, że wciąż chciałby kontynuować karierę, ale czuje, że nadszedł czas, aby docenić każdy moment pozostały do rozegrania w tym roku.
Tenisista ma na koncie zwycięstwa nad największymi legendami sportu. Trzykrotnie pokonał Rogera Federera, a po dwa razy okazywał się lepszy od Rafaela Nadala i Novaka Djokovicia. Swoją przygodę z zawodowymi kortami rozpoczął od triumfu w Delray Beach w 2008 roku, a ostatni tytuł wywalczył w Brisbane w 2019 roku. Teraz zapowiada walkę do samego końca swoich ostatnich występów w tourze, dziękując rodzinie i kibicom za wsparcie w każdej chwili kariery.
