Legenda tenisa domaga się rewolucji. „To jest bezużyteczne”, wtórują mu inni wielcy mistrzowie

Karol MisztaKarol Miszta
15 sierpnia 2026 03:11
Legenda tenisa domaga się rewolucji. „To jest bezużyteczne”, wtórują mu inni wielcy mistrzowie
Źródło: tennis365.com

Andy Murray wyrasta na jednego z najgłośniejszych zwolenników rewolucji w przepisach tenisowych. Legendarny zawodnik, który zakończył karierę latem 2024 roku, dołączył do elitarnego grona domagającego się natychmiastowego zniesienia netów przy serwisie. Jak donoszą media, Szkot nie gryzie się w język i wprost uderza w obecne zasady, które jego zdaniem tylko spowalniają widowisko.

39-letni Murray, który po odwieszeniu rakiety na kołek zajmował się m.in. trenowaniem Novaka Djokovicia oraz Jacka Drapera, a także inwestowaniem w padla, został zapytany o ewentualne zmiany w przepisach. Jego odpowiedź była krótka i dosadna, uderzając zarówno w padla, jak i klasyczny tenis. „Prawdopodobnie pozbyłbym się letów przy serwisie. To samo z tenisem, nie lubię tego” – przyznał otwarcie Murray w rozmowie z LTA Padel, wywołując lawinę komentarzy w środowisku.

Wielkie nazwiska murem za zmianami

Głos Murraya nie jest odosobniony, ponieważ podobne zdanie od lat reprezentuje Martina Navratilova. Podczas tegorocznego Wimbledonu, komentując mecz Karoliny Muchovej z Naomi Osaką, 18-krotna mistrzyni wielkoszlemowa nazwała przepis o necie „bezużytecznym”. „Pozbądźcie się tego, nikt nie robi w tej kwestii postępów. Grajcie dalej, to żywa piłka. Większość letów to tylko lekkie muśnięcia, grajcie, przyspieszcie ten sport” – apelowała Navratilova na antenie BBC One, wskazując na potrzebę dynamizacji rozgrywek.

Również John McEnroe widzi w tej zmianie szansę na zwiększenie atrakcyjności dyscypliny, choć dostrzega opór ze strony obecnych liderów rankingu. Amerykanin uważa, że kontynuowanie gry po dotknięciu siatki przez piłkę serwisową wprowadziłoby element ekscytującej niepewności. „Myślę, że to jest bardziej ekscytujące, ale najlepsi gracze by tego nie chcieli, bo dodaje to element szczęścia. Dlatego nie sądzę, byście to zobaczyli, ale chciałbym to zobaczyć” – podsumował McEnroe.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!