Saga transferowa z udziałem Breno Bidona nabiera tempa po szczerym wyznaniu samego zawodnika. W rozmowie z TNT Sports Brazil, 21-letni pomocnik Corinthians otwarcie przyznał, że jego celem jest kontynuowanie kariery na Starym Kontynencie. Deklaracja ta zbiegła się w czasie z doniesieniami, według których Chelsea Londyn miała już złożyć konkretną ofertę za utalentowanego Brazylijczyka. Choć jeszcze niedawno media sugerowały jedynie wstępne zainteresowanie i obserwację gracza, najnowsze sygnały wskazują na zdecydowane przyspieszenie działań ze strony klubu ze Stamford Bridge.
Breno Bidon
Corinthians→Chelsea
Sytuacja finansowa potencjalnej transakcji ewoluuje z każdym miesiącem, co stawia kupujących w trudnym położeniu. Jeszcze pod koniec 2025 roku spekulowano, że kwota rzędu 20 milionów euro będzie wystarczająca, by przekonać włodarzy Corinthians do sprzedaży. Jednak wraz ze wzrostem formy zawodnika i zainteresowaniem ze strony innych potęg Premier League, takich jak Arsenal czy Manchester United, oczekiwania klubu z Sao Paulo drastycznie wzrosły. Obecnie szacuje się, że brazylijski zespół może żądać za swojego wychowanka nawet 40 milionów euro, co niemal trzykrotnie przewyższa jego rynkową wycenę.
Walka o podpis Bidona nie ogranicza się jednak tylko do zachodniego Londynu. Według doniesień medialnych, Arsenal nawiązał już kontakt zarówno z otoczeniem piłkarza, jak i jego obecnym pracodawcą. Również Manchester United wysłał zapytanie w sprawie dostępności środkowego pomocnika, który ma na koncie 11 występów w reprezentacji Brazylii do lat 20. Mimo że obecny kontrakt zawodnika obowiązuje aż do końca 2029 roku, determinacja europejskich gigantów sugeruje, że letnie okienko transferowe może przynieść rekordową sprzedaż w historii Corinthians.
Obecnie Breno Bidon pozostaje kluczowym elementem drugiej linii swojego zespołu, ale narastająca presja ze strony angielskich klubów sprawia, że jego odejście wydaje się być jedynie kwestią czasu. Chelsea, mimo wcześniejszych doniesień o braku bezpośredniego kontaktu, zdaje się obecnie prowadzić w tym wyścigu, starając się uprzedzić konkurencję z Manchesteru i północnego Londynu. Decydujące mogą okazać się najbliższe tygodnie, w których Corinthians określi ostateczne warunki finansowe pozwalające na transfer.