Gerry Cardinale nie zamierza bezczynnie przyglądać się pogarszającej się formie swojej drużyny. Właściciel Milanu zaplanował pilne spotkanie z Rubenem Amorimem po tym, jak zespół zanotował serię trzech meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach. Czarę goryczy przelała wczorajsza porażka z Benfiką.
Daniele Longo informuje, że mimo rozczarowania ostatnimi wynikami, pozycja portugalskiego szkoleniowca nie jest bezpośrednio zagrożona. Cardinale wciąż w pełni ufa Amorimowi i wierzy, że ten odciśnie swoje piętno na zespole Rossonerich, jednak oczekuje konkretnych odpowiedzi na temat kryzysu z ostatnich dwóch tygodni. Właściciela szczególnie zaalarmowały sprzeczne komunikaty płynące od trenera, który jeszcze niedawno oceniał letnie okno transferowe na dziesiątkę w dziesięciostopniowej skali. Tuż przed starciem z ekipą Marco Silvy szkoleniowiec stwierdził jednak, że kadra nie jest jeszcze dopasowana do jego systemu, co wprawiło szefa RedBird w konsternację.
Podczas czwartkowego spotkania Cardinale ma wyrazić pełne wsparcie dla trenera, jednocześnie wzywając go do natychmiastowego przywrócenia drużyny na właściwe tory. Sam Amorim po spotkaniu nie gryzł się w język i otwarcie punktował wady w grze swojego zespołu, biorąc jednocześnie odpowiedzialność za błędy, które pojawiły się w pracy rozpoczętej przez niego 13 lipca. W mediach pojawiły się doniesienia, że właściciel jest daleki od zadowolenia i oczekuje, że rola Amorima jako menedżera w stylu angielskim szybko przyniesie oczekiwane efekty.
