Kryzys w Aston Martin. Newey i miliony Strolla nie pomogły?

Jarosław ZającJarosław Zając
15 lutego 2026 15:07
Kryzys w Aston Martin. Newey i miliony Strolla nie pomogły?
Źródło: autosport.com

Aston Martin oficjalnie przyznaje, że nie dorównuje poziomem reszcie stawki Formuły 1. Mike Krack potwierdził ogromne problemy zespołu po fatalnych testach przedsezonowych w Bahrajnie.

Problemy ekipy z Silverstone zaczęły się od czteromiesięcznego opóźnienia w programie tunelu aerodynamicznego. Przez to bolid wyjechał na tor dopiero czwartego dnia shakedownu w Barcelonie. W Bahrajnie sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Lance Stroll pierwszego dnia pokonał zaledwie 36 okrążeń przez awarię jednostki napędowej, a trzeciego dnia stracił czas z powodu usterki mechanicznej. Kanadyjczyk bez ogródek stwierdził, że zespół traci do czołówki aż cztery sekundy, co potwierdza fatalną formę nowej konstrukcji.

Fernando Alonso drugiego dnia testów przejechał 98 okrążeń, ale uzyskał drugi najgorszy czas sesji. Mike Krack, pełniący funkcję chief trackside officer, przyznał otwarcie, że przed stajnią ogrom pracy nad integracją nowego pakietu i partnerów. Mimo ogromnych inwestycji Lawrence’a Strolla oraz zatrudnienia Adriana Neweya w roli szefa zespołu, AMR26 na razie rozczarowuje. George Russell przewidywał, że Aston Martin rzuci wyzwanie wielkiej czwórce, jednak rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te ambitne plany.

Ambasador marki Pedro de la Rosa podkreśla, że strata jest widoczna w każdym obszarze i nie da się jej naprawić w pięć minut. Zespół zidentyfikował już kluczowe problemy w Silverstone i liczy na potencjał drzemiący w zasobach ludzkich oraz technicznych. Choć ekipa stała się fabrycznym składem Hondy, na ten moment musi uzbroić się w cierpliwość. Optymizm de la Rosy opiera się na lepszym przygotowaniu zaplecza niż w ubiegłych latach, co ma pomóc w odwróceniu karty.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!